Bank wyrzucił dane klientów na śmietnik
Lubelska policja sprawdza, jak doszło do wycieku dokumentów bankowych z danymi osobowymi klientów. Kilka tysięcy kart dokumentów na śmietniku znalazły dzieci.
- To banki zarabiają na spadku cen mieszkań
- Z lubelskiego IPN wyciekły dokumenty
- Firmy obawiają się o bezpieczeństwo danych
- Inspektor skontroluje wyciek z Pekao SA
- Kradł karty płatnicze ze skrzynek pocztowych
- Banki nękają spóźnionych z ratą o kilka dni
- Ekolodzy sami wymierzą sprawiedliwość
- Wyciek danych z Pekao to nie atak hakerów
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Dwaj chłopcy - 10- i 11-latek znaleźli wczoraj wieczorem stertę dokumentów pod kontenerem na śmieci na podwórku w centrum miasta. Zabrali je na teren pobliskiego gimnazjum i zaczęli rozrzucać. Dokumentami zainteresował się nauczyciel i zawiadomił policję.
Funkcjonariusze zabezpieczyli dokumenty. "Są tam umowy kredytowe kilku banków z danymi osobowymi klientów. W sumie to kilka tysięcy kartek, sprawdzamy jeszcze, co zawierają. Będziemy ustalać, jak doszło do tego, że zostały wyrzucone i kto to zrobił" - powiedział Arciszewski.
Na znalezionych dokumentach są imiona i nazwiska klientów banków, adresy, numery PESEL, kwoty pożyczek. Za ujawnianie takich informacji, zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych, grozi kara do 2 lat więzienia.
Informację o znalezionych na śmietniku w Lublinie dokumentów bankowych jako pierwsze podało radio TOK FM























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!