Tajna trasa Parady Równości
Trwa psychologiczna wojna przed tegoroczną Paradą Równości. Nauczeni doświadczeniem organizatorzy do ostatniej chwili zwlekają z ogłoszeniem jej trasy. Tylko na to czekają skrajne organizacje, które chcą wyjść gejom i ich przyjaciołom na przeciw. Czy znów polecą kamienie?
- Lesbijki: O gejach to piszecie, a o nas nie
- Bydgoscy urzędnicy gnębią gejów i lesbijki
- Zobacz paradę homoseksualistów w Warszawie
- Geje piszą do TVN: Wyrzućcie Cejrowskiego!
- Sprawdź, czy jesteś homofobem
- Geje z Polski też chcą do Brukseli
- Wstydził się wydać gejowską kamasutrę
- Obrażony gej płaci za pozwanie Prawicy RP
- Szpieg Kochanowskiego na paradzie gejów
- Geje oburzeni na "Rzeczpospolitą" za... kozę
- Geje: chcemy policyjnych homopatroli
- Murzyn dobry, ale nie dla Polaków
- Geje i Żydzi tworzą wspólny front
- Będzie ekstra kasa dla gejów i lesbijek
- Palikot nagrodzony przez gejów
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-30

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Barwny korowód przejdzie przez Warszawę już za tydzień, w sobotę 13. czerwca. Tyle że ciągle nie wiadomo którędy. "Mamy zgłoszenie o planowanej paradzie, ale organizatorzy ciągle nie dosyłają szczegółowe trasy" - mówi Mirosław Szymanek z warszawskiego biura bezpieczeństwa. "Cierpliwie czekamy, mają na to czas do środy do północy" - dodaje.
Tomasz Bączkowski z Fundacji Równości organizującej paradę przyznaje, że trasa przemarszu celowo trzymana jest w tajemnicy: "Nie chcemy prowokować prawicowych grup do organizowania kontrparad. W poprzednich latach zdarzało się, że znając dokładna trasę i godzinę naszej parady składali wniosek do miasta o dokładnie tą sama trasę" - tłumaczy Bączkowski.
Na razie skrajne organizacje czekają w przyczajeniu i nie zgłaszają swoich wniosków do ratusza. W Narodowym Odrodzeniu Polski usłyszeliśmy, że choć nie planują kontrparady, to zamiast tego : "Będzie na pewno akcja "14-stka" - mówi nam Adam Murczyk z NOP. - "Czyli na happeningi przeciwko tym chorym ludziom przyjdą małe, co najwyżej 14 osobowe grupy. Do tej liczby członków manifestacji nie jest potrzebna zgoda miasta" - dodaje Murczy.
Organizatorzy Parady Równości boją się, że może powtórzyć się sytuacja z poprzednich lat. W 2005 roku zostało rannych trzech uczestników manisfestacji. Jedną był policjant, dwie to uczestnicy marszu, którzy zostali obrzuceni butelkami i kamieniami.
Co na to władze Warszawy? Prezydent miasta może teoretycznie nie wydać zgody na manifestację, ale w praktyce jest to bardzo trudne. "Moglibyśmy odmówić, gdyby ktoś zgłosił marsz propagujący łamanie prawa, jak faszyzm czy rasizm. Ale przecież nikt nie pisze tego we wniosku do ratusza" - mówi Szymanek. Przepisy mówią też o odmowie w przypadku zachodzącego prawdopodobieństwa zagrożenia życia, zdrowia lub uszkodzenia mienia o znacznej wartości. "Ale jak ocenić czy zagrożenie jest realne?" - mówi Szymanek.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!