40-letni Ian Griffin to jedyny podejrzany o zabójstwo Kingi Legg. Polska milionerka zginęła w maju w luksusowym hotelu w Paryżu. Nad ranem jej zmasakrowane zwłoki znalazła w wannie pokojówka. Griffina, który spędził noc z Legg, nie było.

Policja złapała go kilka dni potem. Ukrywał się w rodzinnej Anglii. Wpadł, bo nie udało mu się wypłynąć z portu jego łodzią.

Francuzi chcieli osądzić Anglika za morderstwo Polki. Ale jak na razie nie mają na to szans. Lekarze orzekli bowiem, że Griffin nie może stanąc przed sądem ze względu na problemy psychiczne. Dlatego w piątek po raz kolejny odroczono deportację Anglika.

"Mój klient nie czuje się dobrze w więzieniu Wandsworth i jest pod stałą opieką tamtejszego zespołu psychiatrycznego" - mówił przed sądem adwokat Brytyjczyka.

"Stan psychiczny Iana Griffina pogorszył się: nie jest w stanie stanąć przed sądem. Rozważamy przeniesienie go do szpitala na postawie Mental Health Act" - ocenił więzienny specjalista.

Termin kolejnej rozprawy wyznaczono na 11 września.