Włoska policja nie pomogła polskim pielgrzymom
Stracili wszystko - ubrania, pieniądze, telefony komórkowe. Zuchwały złodziej odjechał autokarem polskich pielgrzymów, gdy zwiedzali Rzym. Co gorsza, jak twierdzi pilot wycieczki, włoska policja nie zainteresowała się kradzieżą. "Powiedzieli nam, że już po godzinach pracy" - skarży się w TVN24 przewodnik.
- Polski autokar spłonął w Austrii
- Kierowca polskiego autokaru: Nie pamiętam wypadku
- Wyroki w zawieszeniu za śmierć w płomieniach
- Kierowca zasnął za kierownicą
- Polski autokar rozbił się w Rumunii
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Powiedziano nam, żebyśmy przyszli następnego dnia. Dopiero po interwencji w polskim konsulacie policja przyjęła zgłoszenie" - relacjonuje wczorajsze perypetie Radosław Bajon, pilot feralnej wycieczki. "Straciliśmy pieniądze, telefony komórkowe" - dodaje.
Pielgrzymi stanęli przed nie lada dylematem. Musieli podjąć decyzję, czy chcą od razu wracać do Polski, czy poczekają na kolejny autokar z Polski. Zdecydowali jednak, że nie wyjadą.
Włoska policja nie odnalazła jeszcze autokaru. Wielki autobus przepadł jak kamień w wodę.
Jak poinformował polski konsul w Rzymie, także inni polscy pielgrzymi padli ofiarą złodziei. Tym drugim okradziono autokar.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!