Oskarżeni to pracownicy firm transportowych, specjaliści bhp, a także lekarka. Prokuratura zarzuciła jej, że wydała kierowcy autokaru zaświadczenie o braku przeciwwskazań do pracy za kierownicą, mimo że mężczyzna chorował na padaczkę. Z tego powodu
Jednak , gdyż nie ma związku między wydanym przez nią zaświadczeniem dla kierowcy a wypadkiem autokaru k. Jeżewa.
na cztery lata, 5 tys. zł grzywny i dwuletni zakaz wykonywania zawodu w zakresie wykonywania badań profilaktycznych.
Sąd uniewinnił jedną osobę, a wobec jednej umorzył postępowanie. . Wyrok nie jest prawomocny.
>>>Kierowca autobusu: Boże, co ja zrobiłem?
- dziesięcioro uczniów i trzech kierowców - prowadzący autokar i jego zmiennik oraz kierowca ciężarówki, z którą zderzył się autobus.
Proces, w którym zapadł we wtorek wyrok, nie jest jedynym, jaki toczy się w związku z wypadkiem. . Postawiono im kilkadziesiąt zarzutów, w tym "sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym poprzez dopuszczenie do pracy kierowców bez ważnych badań lekarskich".