Dziennik.plKraj

Czwartek, 16 lutego 2012

Imieniny: Danuty, Julianny, Daniela

Co zrobić z Bierutem w Alei Zasłużonych

2008-08-22 | Ostatnia aktualizacja: 10:54 | Komentarze: 0 | skomentuj

Wysokie tuje porastają grób w samym sercu Powązek. To Julian Marchlewski, niedoszły przywódca sowieckiej Polski, który w czasie cudu nad Wisłą tworzył zdradziecki leninowski rząd. Sowieckie pomniki zburzono, ulice przemianowano, ale w Alejach Zasłużonych prawdziwi bohaterowie z AK czy "Solidarności" mają groby obok tych, którzy nie zasługują na cześć - pisze DZIENNIK.

Pogoda

POLSKA

Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

"Nikt nie pamięta, kto je tu posadził. To było na początku lat 90., pewnie po to, żeby te groby nie kłuły w oczy" - mówi nam jeden z pracowników cmentarza. To samo zrobiono z grobem Bolesława Bieruta, stalinowskiego przywódcy i twórcy komunistycznego aparatu represji. Ale wkrótce po naszych rozmowach z kierownictwem cmentarza tuje przycięto. Grób Bieruta w Alei Zasłużonych znów jest widoczny. Marchlewski pozostał w ukryciu.

Redaktorzy DZIENNIKA byli wczoraj na Powązkach. Zdumiała nie tylko historia Marchlewskiego i Bieruta.

Grób Bronisława Geremka, niedawno zmarłego bohatera „Solidarności”, stoi niemal obok grobu Józefa Beima - w czasie stanu wojennego zwierzchnika Milicji Obywatelskiej. Bard „Solidarności” Jacek Kaczmarski leży nieopodal Władysława Gomułki, a Jacka Kuronia i legendarnego dowódcę AK gen. Tadeusza Bora-Komorowskiego pochowano w pobliżu komunistycznego generała Karola Świerczewskiego.

Kilkaset metrów dalej kolejny paradoks historii - bohaterowie podziemia, jak Kazimierz Moczarski czy Janek Bytnar "Rudy", uznani zostali za takich samych zasłużonych jak Józef Cyrankiewicz, Zenon Kliszko czy Marian Spychalski.

"Zbrodniarze mają swoje groby w Alei Zasłużonych obok wielkich bohaterów. Nie wiem, jak z tego wybrnąć, może po prostu stworzyć nową aleję zasłużonych" - mówi legenda solidarnościowej muzyki Przemysław Gintrowski, który 11 lat temu bezskutecznie domagał się usunięcia mogił komunistycznych dygnitarzy z powązkowskiego cmentarza.

I tu zaczyna się pat.

Według dyrektora Biura Edukacji Publicznej IPN Jana Żaryna jest jasne, że nie można niczego na cmentarzach zmieniać - ze względu na szacunek dla zmarłych. "Te stare Aleje Zasłużonych należało po prostu zamknąć po 1989 roku i stworzyć nowe dla tych, którzy tworzyli historię niepodległej RP" - mówi Żaryn.

Tyle tylko, że takie rozwiązanie nie będzie łatwe, bo na Powązkach brakuje miejsca.

Grzegorz Rzeczkowski
Źródło: Dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl
    «