Polacy zostali zaatakowani w okolicy Bush Manor w Antrim w sobotnie południe. Chuligani, którzy na nich napadli, mieli noże i młotek. Jeden z Polaków został raniony nożem, drugi - kilkukrotnie uderzony młotkiem. Według policji polscy emigranci zostali zaatakowani przez grupę ośmiu lub dziesięciu mężczyzn.

Policja miasta Antrim cały czas poszukuje świadków zdarzenia. Funkcjonariusze podejrzewają, że ten agresywny atak miał podłoże rasistowskie.