Piotr J. kilka tygodni temu spowodował wypadek, prowadząc samochód pod wpływem alkoholu. Badanie wykazało, że miał ponad 2,45 promila alkoholu we krwi. Duchowny przyznał się do prowadzenia auta w stanie nietrzeźwości. W specjalnym oświadczeniu przeprosił wszystkich, których zgorszył swoim czynem oraz zadeklarował, że chce jak najszybciej skorzystać ze specjalistycznej pomocy. Na razie nie pełni swoich obowiązków.