Zdaniem prokuratury były dyrektor Wydziału Zamówień Publicznych w Płocku za korzystne rozstrzygnięcia przetargów brał łapówki. Tomasz Ch. został oskarżony o przyjęcie korzyści majątkowych od przedstawicieli firm uczestniczących w przetargach na rzecz płockiego ratusza. Ponadto odpowie on za przekroczenie uprawnień.  Razem z nim aktem oskarżenia objęto pracowników i szefa dwóch firm, które wykorzystując znajomość z Ch. wygrywały przetargi, często składając wyższe oferty niż te ustalone przez miasto- mówi portalowi tvp.info jeden z płockich śledczych. Choć cała afera miała miejsce w latach 2006-2008, a dyrektora aresztowano w 2011, to akt oskarżenia dopiero teraz trafił do sądu.

Zdaniem CBA i prokuratury urzędnik przyjął volvo warte 83 tysiące złotych, kosze z alkoholem, w których ukryte były koperty z gotówką i wyjazd na nurkowanie w Egipcie. W akcie oskarżenia jest też informacja, że mężczyzna nigdy nie powinien być na tym stanowisku, bo nie miał kwalifikacji. Za łapówki grozi mu 10 lat więzienia.