Deszcze znów grożą podtopieniami. Mówiono o tym podczas posiedzenia Rządowego Centrum Bezpieczeństwa, w którym wziął udział premier Donald Tusk.Szef Rządowego Centrum Bezpieczeństwa Janusz Skulich powiedział, że najwięcej deszczu spadnie jutro i pojutrze. Najbardziej zagrożona jest południowo-zachodnia i południowa część kraju. Jak dodał, prognozowane opady mogą skutkować wystąpieniem bardzo dużego zagrożenia powodziowego. Sytuacja będzie podobna do tej sprzed dwóch tygodni - ocenił.

Deszcz znowu może dać się we znaki, szczególnie w południowo-zachodniej Polsce. Meteorolodzy przewidują, że jutro i pojutrze może spać nawet 150 milimetrów wody na metr kwadratowy. Rafał Bąkowski z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej, że najtrudniejsza sytuacja może wystąpić na Dolnym Śląsku. Nieco mniejsze, bo 120-milimetrowe opady mogą wystąpić w Małopolsce, na Podkarpaciu i w województwie świętokrzyskim.

Rafał Bąkowski powiedział, że zostały wydane ostrzeżenia - zarówno meteorologiczne jak i hydrologiczne. Jak na razie stany wód na południu osiągają poziom średni. Niemniej ze względu na spodziewaną intensywność opadów, ta sytuacja może się zmienić. Zwłaszcza na terenach zurbanizowanych i tam gdzie jest szybki spływ.
W związku z prognozowanymi dużymi opadami, służby spodziewają się wzrostu poziomu wód na Odrze. Między innymi na ten temat rozmawiał dziś Donald Tusk z Angelą Merkel. Premier powiedział, że już teraz ustalono, iż w razie trudnej sytuacji, polskie i niemieckie służby będą ze sobą współpracować.

ZOBACZ TAKŻE: Nadchodzą burze i ochłodzenie. Nowa prognoza pogody>>>