W rejestry mobilizacyjne wpisuje się samochody prywatne, osobowo-terenowe, SUV-y, auta ciężarowe i autobusy. Oznacza to, że pisemnych wezwań na temat uzupełnienia rejestrów mogą spodziewać się właściciele aut z napędem na cztery koła, ale nie tylko.

Wezwania na ćwiczenia otrzymują także rezerwiści. Biuro Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Warszawy potwierdza, że takie rejestry są na bieżąco prowadzone, jednak zaprzecza, jakoby można było mówić o wzmożonej aktywności. Biuro tłumaczy się realizacją obowiązków ustawy o powszechnym obowiązku obrony RP z 1967 roku. Zakłada ona między innymi, że na urzędy, przedsiębiorców, ale i zwykłe osoby może zostać nałożony obowiązek "świadczeń rzeczowych". Polegają one na oddaniu do użytku na cele obronne posiadanych nieruchomości i rzeczy ruchomych.

W związku z tym na przykład właściciel samochodu musi być gotowy na wezwanie sprawdzające od wojska. Nie wiadomo jednak, jak dużo aut zostało wciągniętych do rejestrów mobilizacyjnych.

Ponadto, według planów MON, na ćwiczenia w przyszłym roku zostanie powołanych 11 tysięcy rezerwistów. W 2016 roku ta liczba wzrośnie do 18 tysięcy. Wezwania może się spodziewać każdy rezerwista. Na przykład w Słupsku rozpoczynają się ćwiczenia rezerwistów "Wzmocnienie 14"