Krajowa "dwójka" pomiędzy Siedlcami a Międzyrzecem Podlaskim jest nieprzejezdna. Policja zorganizowała objazdy. Auta osobowe omijają blokadę drogami lokalnymi. Samochody ciężarowe jadące od strony Warszawy, na rondzie w Białkach pod Siedlcami kierowane są na drogę krajową numer 63 w kierunku Radzynia Podlaskiego i stamtąd na 19-tkę do Międzyrzeca Podlaskiego.

W przeciwnym kierunku ruch odbywa się podobnie.

Protestują przedstawiciele różnych gałęzi produkcji rolnej, bo jak można usłyszeć, wszędzie sytuacja się pogarsza. Hodowcy trzody chlewnej odczuwają gwałtowne spadki cen po wprowadzeniu rosyjskiego embarga i wykryciu w Polsce przypadków afrykańskiego pomoru świń. Producenci bydła mięsnego szacują straty po dwuletnim zakazie uboju rytualnego, producenci mleka obawiają się wysokich kar za ubiegłoroczną nadprodukcję. Właściciele upraw, takich jak zboża, ziemniaki czy kukurydza chcą odszkodowań za szkody, jakie wyrządzają dziki.

To pierwsza z blokad, która stanęła po zapowiedziach rolniczego OPZZ. W kolejnych dniach, mają pojawić się następne. Gdzie? Jeszcze nie wiadomo. Być może szef organizacji Sławomir Izdebski zapowie to podczas zaplanowanej na 13-tą konferencji prasowej. 

CZYTAJ TAKŻE: Piechociński bije w szefa rolniczych związkowców: Traci racjonalność>>>