Kiedy zebraliśmy dokumenty i podliczyliśmy kwoty, zrobiło to na nas wrażenie - tłumaczy rzecznik warszawskiego ratusza Bartosz Milczarczyk pytany przez "Gazetę Wyborczą" o sumę odszkodowań, jakie trafiły na konto Marzeny Kruk. Jak wyjaśnia "GW", kobieta dostała w ciągu pięciu lat (między rokiem 2011 a 2015) pieniądze za sześć warszawskich nieruchomości. W tym między innymi za słynną działkę znajdującą się dziś przy Pałacu Kultury i Nauki, a przed II wojną światową przy biegnącej tamtędy ulicy Chmielnej, pod numerem 70.

Prawa do działki Marzena Kruk dzieliła z Grzegorzem Majewskim, szefem Okręgowej Rady Adwokackiej, oraz Januszem Piecykiem - podkreśla "Wyborcza" i jak przypomina, do zwrotu tej nieruchomości w ogóle nie powinno dojść, ponieważ roszczenia do Chmielnej 70 zostały spłacone już w czasach PRL.

Kim jest Marzena Kruk? Prywatnie - siostrą mecenasa Roberta Nowaczyka, który zreprywatyzował niemal pół setki warszawskich adresów, dla swoich klientów i dla siebie. Nowaczyk reprezentował siostrę w 9 z 19 postępowań prowadzonych w stołecznym Biurze Gospodarki Nieruchomościami. Kruk jest również cenioną prawniczką, karnistką związaną z ministerstwem sprawiedliwości od lat 90. Jak podaje "Gazeta Wyborcza", jeszcze kilka miesięcy temu była naczelniczką resortowego Wydziału Pokrzywdzonych Przestępstwem i Promocji Mediacji, a w kwietniu została przeniesiona na niższe stanowisko.

Teraz sprawie odszkodowań reprywatyzacyjnych dla urzędniczki ministerstwa zbada prokuratura. Ratusz chce, by śledczy porównali przekazane kwoty z oświadczeniami majątkowymi Marzeny Kruk.

Wobec Kruk toczy się także postępowanie dyscyplinarne w Ministerstwie Sprawiedliwości. Zarzut dotyczy podania nieprawdy w oświadczeniach majątkowych i korektach oświadczeń majątkowych składanych przez nią w latach 2012-2016.

Komisja Dyscyplinarna dla Członków Korpusu Służby Cywilnej w Ministerstwie Sprawiedliwości zamknęła we wtorek rozprawę dyscyplinarną wobec Kruk. Ogłoszenie orzeczenia w jej sprawie odroczono do 12 września 2016 r.