Magdalena Majtyka nie żyje. Aktorka znana była m.in. z takich seriali jak "Na Wspólnej", "Świat według Kiepskich" oraz "Ojciec Mateusz". Można ją było również oglądać na scenie Teatru Capitol, gdzie grała w przedstawieniach dla dzieci i młodzieży.
Magdalena Majtyka nie żyje. Ciało znaleziono w lesie
Tydzień temu w mediach zaczęły pojawiać się informacje o jej zaginięciu. Niestety poszukiwania nie miały pozytywnego zakończenia. Ciało Magdaleny Majtyki zostało znalezione w lesie w Biskupicach Oławskich, niedaleko uszkodzonego samochodu.
Wiadomość o śmierci aktorki była szokiem zarówno dla jej bliskich, jak też środowiska aktorskiego, które ją znało. Kilka dni później prokuratura poinformowała o wstępnych wynikach sekcji zwłok.
Ze wstępnych wyników sekcji zwłok wynika, że biegli wykluczyli uraz jako przyczynę zgonu. Ostateczne wnioski będą po przeprowadzeniu badań toksykologicznych i histopatologicznych. Na ostateczne wnioski trzeba będzie poczekać do dwóch miesięcy, ponieważ tyle trwa oczekiwanie na badania toksykologiczne - mówił prokurator Damian Pownuk w rozmowie z "Super Expressem".
Menadżer Magdaleny Majtyki zabrał głos
Głos w sprawie zabrał menadżer artystki. W rozmowie z "Super Expressem" opowiedział, w jakich okolicznościach dowiedział się o śmierci Magdaleny Majtyki. Gdy 6 marca odbierał telefon był przekonany, że to propozycja kolejnej roli dla jego podopiecznej.
Rano 6 marca zadzwonił telefon. Na początku nikt się nie przedstawił, tylko poszukiwał agenta Magdy. Myślałem, że to producent z jakąś rolą. A okazało się, że to policja, bo mąż zgłosił jej zaginięcie i pytali o ostatni kontakt. A my rozmawialiśmy jakiś miesiąc temu - mówił Maksymilian Wesołowski w rozmowie z "Super Expressem".
"Chciała dać szansę szczęściu"
Po chwili zobaczyłem, że pojawił się post o zaginięciu, także pewnie wszyscy wymieniali się informacjami. Po kilku godzinach pojawiła się informacja, że ziścił się najczarniejszy scenariusz. Poraziła mnie ta informacja - wspominał. Niesprawiedliwe jest to, że jej fantastyczny warsztat teraz będą wszyscy podkreślać, kiedy to już nic nie zmieni i nie przyniesie nowych angaży, których tak pragnęła. Praca aktora często polega na tym, że dostaje materiał do nagrania tak zwanego self-tape'a i jedni ociągają się z tym, czekają może na wenę. Magda zawsze miała tysiąc pomysłów, wskakiwała od razu, nagrywała, nie marudziła, nie szukała wymówek. Zawsze była otwarta na nagrania, chciała dać szansę szczęściu- dodał menadżer aktorki.
"Przygotowujemy się do pogrzebu"
Szwagier aktorki w rozmowie z Wirtualną Polską powiedział, że rodzina jest w stałym kontakcie ze służbami za pośrednictwem prawniczki. Nie mamy żadnych zarzutów na tym etapie do działań policji i prokuratury. Współpracują z nami, jesteśmy z nimi w stałym kontakcie - mówi brat męża Magdaleny Majtyki w rozmowie z portalem.
Dodał, że to bardzo trudna sytuacja dla jego brata i córki. W tej chwili jesteśmy skupieni na opiece nad nimi i przygotowujemy się do pogrzebu. Nikt z rodziny nie będzie komentować sprawy - powiedział szwagier zmarłej aktorki. - Wszystko (śledztwo prokuratury - red.) idzie swoim torem i będziemy czekać na więcej informacji i dalszy rozwój sprawy - dodał.
Kim była Magdalena Majtyka?
Magdalena Majtyka miała 41 lat. Była aktorką teatralną i filmową. Zagrała m.in. w "Panu Samochodziku i Templariuszach", "Sprawiedliwych - Wydziale Kryminalnym", "Kabarecie Śmierci", "1670", "Ojcu Mateuszu", "Pierwszej Miłości" oraz "Na Wspólnej".