Urzędnicy tłumaczą, że w Parku Powstańców Śląskich – gdzie miała się odbyć impreza – zaplanowano już wcześniej inną. Prezydent miasta Marcin Krupa zaznaczył zarazem, że nie zgadza się, by "pod przykrywką krzewienia patriotyzmu" podczas imprezy narodowców występował zespół Nordica, "którego członkowie są znani ze skandalicznych, rasistowskich wystąpień".

Młodzież Wszechpolska i Ruch Narodowy zapowiedziały na niedzielę "Marsz i Piknik Powstańców Śląskich". Uczestnicy spotkają się po południu na pl. Sejmu Śląskiego w Katowicach, po czym przejdą przed pomnik Powstańców Śląskich, gdzie właśnie miał się odbyć piknik z częścią artystyczną.

Przedstawiciele Nowoczesnej, Platformy Obywatelskiej i Związku Górnośląskiego zaapelowali w piątek do prezydenta Katowic o pilnowanie porządku i reagowanie w sytuacji ewentualnego łamania prawa podczas tej manifestacji. Przekonywali, że prezydent ma narzędzia, by rozwiązać manifestację, jeżeli pojawią się na niej elementy mowy nienawiści czy symbole nazistowskie.

Odnosząc się do tej sprawy, prezydent Krupa przypomniał, że jedną z podstawowych zasad demokracji jest możliwość manifestowania swoich poglądów - o ile nie narusza to obowiązującego prawa i dobrych obyczajów. Tak stanowi Konstytucja RP i Prawo o zgromadzeniach, które umożliwia ich organizację każdemu i jeśli nie ma przesłanek, że zgromadzenie może naruszać obowiązujące przepisy prawa, miasto musi przyjąć zgłoszenie o planowanym zgromadzeniu – wskazał.

- Oczywiście w naszym mieście nie ma miejsca dla osób, które łamią prawo nawołując do nienawiści na tle rasowym, etnicznym czy też ze względu na poglądy religijne czy polityczne. Nie zgadzamy się na manifestowanie poglądów faszystowskich lub komunistycznych. Tego typu zachowania i zdarzenia (...) zawsze będę zdecydowanie potępiać i wierzę, że organy stojące na straży prawa sprawią, że organizatorzy takich wydarzeń zawsze będą ponosić surowe konsekwencje - oświadczył Krupa.

- Zdecydowanie potępiam sytuację, gdy pod przykrywką "krzewienia patriotyzmu" organizatorzy planowali występ zespołu Nordica, którego członkowie są znani ze skandalicznych, rasistowskich wystąpień. Dlatego podjąłem decyzję, że nie zgodzimy się na organizację pikniku i koncertu po zakończeniu przemarszu. Organizator imprezy poinformował nas dzisiaj (tj. 4 maja), że wycofuje się z realizacji pikniku z występami artystycznymi - poinformował prezydent.

Jak podał Maciej Stachura z Urzędu Miasta w Katowicach, do magistratu wpłynęło zawiadomienie o organizacji zgromadzenia publicznego na ok. 80 uczestników, którego celem jest "Upamiętnienie Poległych w Powstaniach Śląskich oraz krzewienie Patriotyzmu wśród najmłodszych". Zawiadomienie zostało zarejestrowane w urzędzie 2 maja. W pozycji "program" organizator wskazał przemarsz, przemówienia, gry i zabawy dla dzieci.

- Po nawiązaniu telefonicznego kontaktu organizator poinformował, że nie będzie realizowana "część artystyczna" imprezy - nie podając żadnych szczegółów. Jako urząd, zgodnie z obowiązującymi zapisami prawa o zgromadzeniach, przyjęliśmy takie zgłoszenie - wyjaśnił Stachura.

- W związku z wcześniejszym zgłoszeniem w dniu 27.04.2018 r. w tym samym miejscu imprezy pn. "Pożegnanie Majówki", na której organizator zaplanował emisję muzyki na żywo - organizator marszu planowanego na 6 maja - otrzymał od nas informację, że nie ma możliwości realizowania pikniku z częścią artystyczną w Parku Powstańców Śląskich - dodał Stachura.

W piątek, podczas odbioru identyfikatora przewodniczącego zgromadzenia, organizator manifestacji złożył pisemne oświadczenie, iż "zgromadzenie zostaje ograniczone do formuły przemarszu oraz przemówień pod Pomnikiem Powstańców Śl. (Bez pikniku)", a Urząd Miasta poinformował organizatora o "kategorycznym podtrzymaniu stanowiska dotyczącego braku możliwości przeprowadzenia części artystycznej i pikniku w obrębie Pomnika i Parku Powstańców Śl.".