Nasz kraj od 5 lat zajmuje coraz niższą pozycję w rankingu ILGA. Eksperci wskazują, że jeśli sytuacja Polaków LGBT się nie poprawi, w przyszłym roku możemy zostać liderem tego niechlubnego zestawienia. W tym roku mniej punktów od Polski (18 pkt) zdobyła jedynie Łotwa (16 pkt).

- Za tak słaby wynik Polski odpowiedzialni są politycy, którzy przez ostatni rok byli bierni i nie zrobili nic, aby poprawić sytuację osób LGBT żyjących w Polsce. Jeżeli polski rząd nie zrobi nic, aby polepszyć sytuację osób LGBT, to za rok Polska uzyska tytuł homofobicznego lidera Unii Europejskiej - podkreśla Mirosława Makuchowska z Kampanii Przeciw Homofobii.

W tym roku Polskę wyprzedziła ponownie m.in. Ukraina, która poprawiła swój zeszłoroczny wynik o 2 punkty i ma ich obecnie 21. Lepszym wynikiem od Polski mogą pochwalić się również Bułgaria, Rumunia czy Węgry.

- O wyniku Węgier należy pamiętać podczas kampanii wyborczej, kiedy PiS będzie po raz kolejny stawiał Polakom Węgry za wzór. Wówczas warto przypomnieć, że Węgry to kraj, w którym geje i lesbijki mogą zawierać związki partnerskie i że węgierskie prawo chroni osoby LGBT przed przestępstwami z nienawiści - zauważa Makuchowska.

Co ciekawe, ponownym pozytywnym liderem rankingu ILGA-Europe została katolicka Malta, która zdobyła 91 na 100 punktów. Najbardziej przyjaznymi dla społeczności LGBT okazały się także Belgia, Norwegia i Finlandia. Po 73 pkt zdobyły z kolei Wielka Brytania i Francja.

Ranking ILGA-Europe mierzy równouprawnienie w sześciu obszarach – równość i zakaz dyskryminacji, rodzina, wolność zgromadzeń, zrzeszania i ekspresji, przestępstwa z nienawiści, uzgadnianie płci i integralność cielesna oraz prawo do azylu. Suma punktów we wszystkich sześciu kategoriach dała w tym roku Polsce wynik w postaci 18 punktów. Najmniej, bo zero punktów uzyskaliśmy w kategorii przestępstwa z nienawiści rozumiane jako akty agresji w stosunku do osób LGBT, których źródłem jest homo-, bi- i transfobia.

- Skala przemocy wobec osób LGBTI w Polsce jest porażająca. Wskazują na to wyniki ostatnich badań, zgodnie z którymi aż 70 proc. osób LGBT doznało przemocy na przestrzeni ostatnich dwóch lat. Mimo to Polski rząd konsekwentnie opiera się równościowym trendom i nie robi nic, by zwiększyć bezpieczeństwo 2 milionów obywateli i obywatelek LGBT - mówi Makuchowska.

Dużo punktów tracimy również w obszarze życia rodzinnego, jako że należymy do grupy 6 krajów UE, w których geje i lesbijki nie mogą w żaden sposób sformalizować swojego związku. Poza Polską pary osób tej samej płci dyskryminuje Rumunia, Bułgaria, Słowacja, Litwa i Łotwa.