W spotkaniu z ratownikami uczestniczył minister Łukasz Szumowski i wiceminister Maciej Miłkowski. Medyków reprezentowali przedstawiciele Komitetu Protestacyjnego Ratowników Medycznych i Sekcji Krajowej Pogotowia Ratunkowego i Ratownictwa Medycznego NSZZ Solidarność, przy współudziale Związku Pracodawców Ratownictwa Medycznego SPZOZ.

Jak poinformowało PAP ministerstwo zdrowia, szef resortu przekazał ratownikom informację o podpisaniu nowelizacji rozporządzenia, które przewiduje wypłatę dodatków dla ratowników medycznych. Dzięki rozporządzeniu osoby, które dotychczas nie otrzymały dodatków, będą miały zagwarantowaną ich wypłatę z wyrównaniem wstecz.

MZ wskazało, że "potwierdzeniem, że ratownictwo medyczne jest sprawą priorytetową dla resortu" jest przyjęta przez Sejm 10 maja nowelizacja ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym, która przywróciła odpowiedzialność za ratownictwo medyczne i za ratowanie ludzkiego życia organom państwowym.

Podczas spotkania minister Szumowski zapowiedział też, że w najbliższym czasie trafi do konsultacji wewnętrznych ustawa regulująca zawód ratownika medycznego. Unormowane w niej zostanie obowiązkowe tygodniowe szkolenie nałożone na ratowników przez ustawę o Państwowym Ratownictwie Medycznym.

- Jak ważne dla całego systemu ochrony zdrowia i resortu zdrowia jest ratownictwo medyczne świadczy także to, że zgodnie z projektem budżetu na rok 2019, na ratownictwo medyczne zarezerwowano kwotę w całkowitej wysokości 2 106 mln zł, co stanowi wzrost o ok. 100 mln w porównaniu do planowanego wykonania w roku 2018. Warto zauważyć, że wzrosty nakładów w latach 2017-2019 są pierwszymi tak znacznymi wzrostami nakładów na ratownictwo medyczne od wielu lat - podkreśliło MZ.

Po spotkaniu w MZ ratownicy poinformowali, że skierują pismo do minister finansów z prośbą o rozmowę "celem zwiększenia środków na ratownictwo medyczne, aby ratownikom medycznym docelowo przekazać 1600 zł dodatku". Przewodniczący Krajowego Związku Zawodowego Pracowników Ratownictwa Medycznego Roman Badach-Rogowski oszacował, że koszt takiego dodatku to "niecałe 200 mln zł w skali roku".

Zaznaczył, że od efektu tych rozmów zależą dalsze działania podejmowane przez ratowników. - Jeżeli minister zdrowia nam powiedział, że on pieniędzy nie ma, to musimy zmienić adresata i szukać tych pieniędzy gdzie indziej – powiedział Badach-Rogowski.

Z informacji przekazanej przez MZ wnika, że uczestnicy spotkania postanowili, że rozmowy będą kontynuowane w ciągu następnego miesiąca.

Gdy trwały rozmowy, przed gmachem ministerstwa przy ul. Miodowej zgromadziło się kilkudziesięciu ratowników. Uczestnicy pikiety trzymali flagi Krajowego Związku Zawodowego Pracowników Ratownictwa Medycznego oraz transparent z logo protestu i hasłem "ratownik medyczny ofiarą systemu".

W lipcu ubiegłego roku zawarto porozumienie między Ministerstwem Zdrowia a ratownikami medycznymi, które zakładało m.in. średni wzrost miesięcznego wynagrodzenia - wraz ze wszystkimi innymi składnikami i pochodnymi w przeliczeniu na etat - o 400 zł od 1 lipca 2017 r. oraz o kolejne 400 zł od 1 stycznia 2018 r.