Miał chronić ludzi, a zabił człowieka
Mieszkańcy Włodawy są zbulwersowani. W ich mieście zginął człowiek. Potrącił go samochód a kierowca uciekł z miejsca wypadku. Teraz okazało się, że sprawcą tej tragedii jest... policjant z drogówki.
- Matka zginęła, ratując swoje dziecko
- Zobacz, czym zajmuje się polska policja
- Pijak rozjechał trzylatkę i zgubił tablicę od auta
- Pijany Ukrainiec staranował auto Polaków
- Zakopał auto, żeby uciec przed policją
- Pijany policjant potrącił pijanego pieszego
- Zabił dziecko na drodze i uciekł
- Potrącił 16-latka i uciekł z miejsca wypadku
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Policjanci zatrzymali właśnie 35-letniego funkcjonariusza z Włodawy w woj. lubelskim Bogdana M. Mężczyzna jest podejrzany o potrącenie pieszego i ucieczkę z miejsca wypadku. "Przyznał się już do winy. Nie potrafił wyjaśnić, dlaczego się nie zatrzymał" - mówi rzecznik prasowy komendanta wojewódzkiego policji w Lublinie Janusz Wójtowicz.
W środę wieczorem idącego poboczem drogi 67-letniego Stanisława P. potrącił samochód. Kierowca auta nie zatrzymał się i nie udzielił pomocy rannemu. Ofiara wypadku zmarła zaraz po przewiezieniu do szpitala.
"Dzięki świadkom policjanci ustalili, że mężczyznę potrącił dostawczy żuk. Jego właścicielem okazał się ich kolega z włodawskiej drogówki" - powiedział Wójtowicz.
35-letni sierżant sztabowy Bogdan M. ma 14-letni staż w policji. Wkrótce będzie przesłuchany przez prokuratora. Za spowodowanie wypadku drogowego i zabicie drugiego człowieka oraz ucieczkę z miejsca wypadku grozi mu kara do 12 lat więzienia i zwolnienie ze służby.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!