Wielki tir jechał pod prąd na autostradzie
Kierowca 40-tonowej ciężarówki wjechał pod prąd na autostradę A4 koło Krakowa. Nic dziwnego, bo był kompletnie pijany. Miał we krwi miał 1,7 promila alkoholu. Najmniejszym przewinieniem nietrzeźwego szofera było to, że nie miał ważnej winietki za przejazd.
- Pijany kierowca jechał bombą na kołach
- Kompletnie pijany kierowca prowadził tira
- Oto roztańczony kierowca tira
- Ukradł tira w Niemczech, wpadł w Polsce
- Ciężarówka wjechała w autobus z dziećmi
- Ukradł tira, by pojechać po hamburgery
- Pijany policjant rozbił wóz i chciał uciec
- Pijany ojciec wiózł tirem 5-letnie dziecko
- Pijany kierowca tira szalał na Śląsku
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Szalony rajd ciężarówki z ładunkiem mebli udaremnił patrol Małopolskiego Inspektoratu Transportu Drogowego, który w sobotę przed 14.00 stał w pobliżu płatnej bramki na autostradzie A4 w Balicach pod Krakowem.
Inspektorzy nagle zauważyli, że pod prąd jedzie duża ciężarówka. Udało się im ją zatrzymać – wtedy stwierdzili, że po pierwsze na szybie nie ma ważnej winiety, za co od razu nałożyli karę a po drugie kierowca jest pijany.
Jak się okazało szofer jechał odcinkiem bezpłatnym od strony Krakowa, ale kiedy dojechał do bramki na część płatną – z powodu braku ważnej winiety nie mógł przejechać. Nie chciał płacić, więc zawrócił, żeby cofnąć się do najbliższego zjazdu. "Przejechał około 200 metrów, wtedy zauważyli go inpektorzy ITD" – mówi DZIENNIKOWI policjant z komisariatu autostradowego.
Inspektorzy wystawili kierowcy mandat, po czym przekazali go policji. "Przedsiębiorca, zatrudniający pijanego kierowcę zapłaci karę, natomiast on sam został przekazany policji" – mówi rzecznik prasowy Inspektoratu Alvin Gajadhur. Za jazdę po pijaku szoferowi grożą nawet dwa lata więzienia.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!