Dziennik.plKraj

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Wielki tir jechał pod prąd na autostradzie

2008-12-14 | Ostatnia aktualizacja: 19:11 | Komentarze: 0 | skomentuj

Kierowca 40-tonowej ciężarówki wjechał pod prąd na autostradę A4 koło Krakowa. Nic dziwnego, bo był kompletnie pijany. Miał we krwi miał 1,7 promila alkoholu. Najmniejszym przewinieniem nietrzeźwego szofera było to, że nie miał ważnej winietki za przejazd.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Szalony rajd ciężarówki z ładunkiem mebli udaremnił patrol Małopolskiego Inspektoratu Transportu Drogowego, który w sobotę przed 14.00 stał w pobliżu płatnej bramki na autostradzie A4 w Balicach pod Krakowem.

Inspektorzy nagle zauważyli, że pod prąd jedzie duża ciężarówka. Udało się im ją zatrzymać – wtedy stwierdzili, że po pierwsze na szybie nie ma ważnej winiety, za co od razu nałożyli karę a po drugie kierowca jest pijany.

Jak się okazało szofer jechał odcinkiem bezpłatnym od strony Krakowa, ale kiedy dojechał do bramki na część płatną – z powodu braku ważnej winiety nie mógł przejechać. Nie chciał płacić, więc zawrócił, żeby cofnąć się do najbliższego zjazdu. "Przejechał około 200 metrów, wtedy zauważyli go inpektorzy ITD" – mówi DZIENNIKOWI policjant z komisariatu autostradowego.

Inspektorzy wystawili kierowcy mandat, po czym przekazali go policji. "Przedsiębiorca, zatrudniający pijanego kierowcę zapłaci karę, natomiast on sam został przekazany policji" – mówi rzecznik prasowy Inspektoratu Alvin Gajadhur. Za jazdę po pijaku szoferowi grożą nawet dwa lata więzienia.

dw
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «