Gigantyczny karambol w Poznaniu
Samochody wpadały na siebie, jak kostki domina. Rano na wiadukcie Górczyńskim zderzyło się aż 41 samochodów. Nie miały szans na zahamowanie, bo na drodze było istne lodowisko. W tym gigantycznym karambolu ranne zostały cztery osoby.
- Śmierć w karambolu na krajowej "jedynce"
- Makabryczny wypadek koło Suwałk
- Karambol spowodował... cukierek
- Zginęli, lecąc na ratunek
- Warszawa sparaliżowana przez biały puch
- Osiem tirów zderzyło się na autostradzie A4
- Zderzyło się 28 aut, jest jedna ofiara
- 40 kilometrów wraków
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Poszkodowani są na szczęście tylko lekko ranni. Już trafili do szpitala, gdzie lekarze ich opatrzyli - informuje TVN24. Poznańscy policjanci zapewniają, że żadnemu z nich nie zagraża żadne niebezpieczeństwo.
Ogromny karambol wydarzył się na wiadukcie Górczyńskim, przy wjeździe do Poznania od strony Wrocławia. To droga krajowa numer 5. Samochody zaczęły na siebie wpadać jeden po drugim około godziny 7.00.
"W tym miejscu, na odcinku trzech kilometrów na jezdni był żywy lód, a piaskarka pojawiła się dopiero kilka minut po godzinie 9.00" - mówił w TVN24 Józef Klimczewski z poznańskiej policji.
Policjanci ściągnęli na miejsce karambolu autobusy, by w ich wnętrzu kierowcy czekający na spisanie ich zeznań mogli się ogrzać. Rozładowanie chaosu w okolicach wiaduktu Górczyńskiego potrwa sporo czasu, bo część samochodów uczestniczących w wypadku, musi być stamtąd odholowana.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!