Według relacji policji, w ubiegłą sobotę grupa kilkunastu młodych Irlandczyków najpierw wybiła okna w mieszkaniu Polaków, a potem wtargnęła do środka. Jedna z ofiar została lekko ranna.

Irlandzcy funkcjonariusze potwierdzili, że atak był rasistowski - bo tak na Wyspach nazywane są incydenty, których podłożem jest np. narodowość. "Wciąż szukamy świadków tego okropnego wydarzenia. Apelujemy do mieszkańców: zgłaszajcie się do nas, jeśli coś widzieliście" - mówią policjanci. Kilku bandytów zostało już zatrzymanych.

Szef lokalnej wspólnoty ostrzega, że atak może przyczynić się do pogorszenia nastrojów społecznych na osiedlu Dunclug. "10 procent z ponad 2 tysięcy mieszkańców w naszej okolicy to emigranci. Większość z nich już zapowiedziała, że zamierza przeprowadzić się w bezpieczniejsze miejsce. Ludzie po prostu się boją" - mówi Padraig McShane.

Antypolski napad w Irlandii Północnej zbiegł się w czasie z doniesieniami największej organizacji polonijnej, Zjednoczenia Polskiego, które w piątek oświadczyło, że w 2008 roku w Wielkiej Brytanii odnotowano o 20 procent więcej przypadków agresji wobec Polaków niż rok wcześniej.