Siedem wielkich kotów uciekło z rezerwatu Dudhwa Tiger. Zwierzęta są wygłodniałe, ale najprawdopodobniej tylko jeden z nich wpadł na pomysł, żeby posilać się ludźmi. Zabił już siedem osób, w tym troje dzieci w wieku od ośmiu do piętnastu lat.

Okoliczni wieśniacy są przerażeni. Nie wychodzą z domów, nie posyłają dzieci do szkół i domagają się od rządu stanowczej interwencji. Władze przygotowują wielką akcję przeciwko tygrysom.

W Indiach jeszcze sto lat temu żyło ok. 100 tys. tych drapieżnych kotów. Pięć lat temu zanotowano obecność już tylko 3600, dziś w rezerwatach i w dżunglach żyje już tylko ok. 1500 tygrysów.