Dziennik Gazeta Prawana logo

Mniej bocianów powróci do nas z Afryki

1 lutego 2009, 20:30
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Polskie bociany, w drodze powrotnej do kraju, właśnie lecą gdzieś nad pograniczem sudańsko-egipskim. Przed nimi jeszcze przelot nad Strefą Gazy, za sobą mają już Darfur, ale to nie wojny są największym zagrożeniem dla ptaków. O wiele gorszy jest brak szarańczy, podstawowego pokarmu podróżujących boćków.

W tym sezonie poznikały największe skupiska owadów, położone w głębi Czarnego Lądu - wynika z raportu FAO, organizacji ONZ ds. rolnictwa. Rozród owadów jest ściśle monitorowany, bo ich plaga prowadzi do klęsk głodowych wśród ludzi. Tymczasem dobre wieści dla afrykańskich rolników nie wróżą nic dobrego polskim bocianom białym.

– Dopiero od niedawna znamy szczegóły migracji tych ptaków – mówi Wojciech Kania z gdańskiej stacji ornitologicznej PAN. – Do tej pory sądzono, że wędrują do wschodniej i południowej Afryki wzdłuż Nilu. Okazało się jednak, że po drodze odbijają na zachód w rejon Darfuru, gdzie występuje obfitość różnych gatunków szarańczy. Zgromadzone tam zapasy tłuszczu pozwalają im przetrwać zimę, aż do czasu powrotu na północ.

Zainspirowani tym odkryciem naukowcy porównali skalę corocznych plag owadów z liczbą ptaków wracających do Polski na wiosnę. – Niewątpliwie oba zjawiska są od siebie zależne – przyznaje prof. Piotr Tryjanowski, biolog z uniwersytetu w Poznaniu.

W latach 1995-2005 ilość par bocianów w Polsce wzrosła z 41 do 52,5 tys. Jednak zdarzają się lata, kiedy z Afryki wraca znacznie mniej ptaków. W 2004 r. w gniazdach zameldowało się o 30 proc. bocianów mniej niż w roku poprzednim. Jeszcze gorzej było w 1997 r., kiedy to w niektóre regiony kraju nie dotarła nawet połowa bocianów, a te, które doleciały, pojawiły się trzy tygodnie później niż zwykle. Część spóźnialskich par zrezygnowała wtedy z rozrodu. Dziś naukowcy przypuszczają, że stało się to z powodu osłabienia wywołanego niedostateczną ilością pożywienia.

Co zrobić, gdy znajdziesz ptaka:

Stacja Ornitologiczna w Gdańsku prosi o wszelkie informacje o znalezieniu ptaka z obrączką. Wiedza o wędrówkach i przeżywalności ptaków czerpana jest przede wszystkim z analiz wyników obrączkowania. Wiele z nich wymaga setek wiadomości o zaobrączkowanych osobnikach. Żeby uzyskać jedna taką wiadomość, trzeba oznakować średnio 100 ptaków, a w przypadku niektórych gatunków nawet tysiąc. Każdy, kto znajdzie ptaka z obrączka i zawiadomi o tym polską centralę obrączkowania ptaków, pomaga w badaniach, mających nie tylko znaczenie poznawcze, ale i niezbędnych w racjonalnej ochronie przyrody.

Adres centrali: Stacja Ornitologiczna PAN, ul. Nadwiślanska 108, 80-680 Gdańsk.

www.stornit.gda.pl

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj