– Grozi nam najgorsza susza w historii naszego stanu – zapowiedział gubernator. Impulsem do tej wizji stały się badania naukowców, wskazujące że na skutek suszy, trwającej w Kalifornii już trzeci rok, zaopatrzenie w wodę tamtejszych miast i farm może sięgać jedynie 15 proc. w stosunku do potrzeb stanu.

Czarny scenariusz oparty jest na obliczeniach, z których wynika iż czapa śniegowa, pokrywająca szczyty kalifornijskich gór i zasilająca miejscową sieć rzeczną, zawiera jedynie 61 proc. wody w stosunku do lat, w jakich nie notowano suszy.