Islamscy hakerzy zaatakowali polską sieć
To jeszcze nie cyberwojna, ale pierwsze ataki zaczepne. Hakerzy podający się za tureckich muzułmanów włamali się na stronę warszawskiej dzielnicy Ochota. Zniknęły z niej wszystkie informacje, pojawiła się za to turecka flaga.
- Polska jest rajem dla hakerów
- Tureccy hakerzy zaczną wojnę z Polską?
- Atak hakerów na "obrońcę godności górali"
- Wikipedia wciąż bezkonkurencyjna
- Polscy informatycy podbijają świat
- Skok wszech czasów w polskm internecie
- Coraz więcej kradzieży pieniędzy z kont
- Hakerzy zaatakowali Powiernictwo Polskie
- Hakerzy okradli Citibank z milionów?
- Tak się łapie internetowych oszustów
- Ojciec spętał łańcuchem syna, by nie ukradł go duch
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-30

temp. min 1°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Pod adresem www.ochota.com.pl mieści się serwis mieszkańców warszawskiej dzielnicy Ochota. Dziś nie znajdziemy tu jednak najświeższych informacji z życia dzielnicy, a turecką flagę i informacje, które zostawili hakerzy. Ci podają jedynie, że są z Turcji i że są Muzułmanami.
Ochota.com.pl nie jest serwisem Urzędu Dzielnicy choć w niektórych miejsach odsyła do niej strona urzędu miasta i Wikipedia. Oficjalna strona urzędu dzielnicy Ochota mieści się pod adresem www.urzadochota.waw.pl i działa bez zarzutu.
Najpradopodobniej ta sama hakerska grupa atakowała w Polsce już wcześniej. W marcu podobne informacje pojawiły się na stronie PKP Intercity, a w ubiegłym roku na stronie sądu w Gorzowie Wielkopolskim. Dzisiaj oprócz strony Ochoty zaatakowali także serwis www.zimowisko.com.pl
Ataki to najpewniej konsekwencja turecko-polskiej wojny hakerów, która wybuchła w wakacje ubiegłego roku. W odwecie za atak na stronę gorzowskiego sądu, polska grupa zablokowała 20 tureckich stron rządowych, 25 edukacyjnych oraz 250 witryn komercyjnych.
Eksperci przyznają, że hakerzy zajmujący się taką działalnością, to głównie nastolatkowie. "Takim blokowaniem stron internetowych zazwyczaj zajmują się tzw. script kiddies, czyli nastolatki, które liznęły trochę zasad bezpieczeństwa internetowego i pospisują się swoimi umiejętnościami" - mówił DZIENNIKOWI Zbigniew Engiel z firmy Mediarecovery.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!