Tragedia turystów nad polskim morzem
Łunę ognia było widać daleko od Karwieńskich Błot koło Pucka nad Bałtykiem. Niestety, kiedy strażacy dotarli na miejsce, drewniany domek letniskowy płonął jak pochodnia. Ratownicy ruszyli do akcji, ale ze zgliszczy wydobyli już tylko zwłoki dwóch osób.
- Polak spadł z klifu i zginął
- SOS na Bałtyku. Zatonęła łódź z wędkarzami
- Znaleziono ciało zaginionego Polaka
- W turystycznym raju znaleźli drugą bombę
- Runął 50 metrów w dół wodospadu
- Bomba tyka na dnie Bałtyku. Może wybuchnąć
- Dziewięciolatek z Polski utonął w Bułgarii
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Pożar wybuchł w środku nocy. Pomorscy strażacy zostali zaalarmowani o godzinie 3.10. Było już niestety za późno na uratowanie domku letniskowego. Był cały z drewna, dlatego spłonął w mgnieniu oka.
"W pogorzelisku odnaleziono najpierw zwęglone zwłoki dwóch osób. Akcja przeszukiwania zgliszcz już się kończy i liczba ofiar nie powinna być już większa" - informuje oficer dyżurny pomorskiej straży pożarnej, Jan Socha. Ciała należą do mężczyzn, ale są tak zwęglone, że nie można ich zidentyfikować.
Karwieńskie Błota to niewielka miejscowość wypoczynkowa nad polskim morzem. Leży blisko dużo bardziej popularnych i znanych: Jastrzębiej Góry i Władysławowa.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!