Dyrektor szpitala wziął sto tysięcy łapówki
Dyrektor szpitala mało nie zarabia. Ale szefowi łódzkiego "Kopernika" było mało. Wziął sto tysięcy złotych łapówki od firmy, która chciała prowadzić usługi laboratoryjne w jego placówce. W "interes" zamieszana była też jego żona i dwóch innych lekarzy. A to tylko wierzchołek góry lodowej...
- Komendant budował dom rękami policjantów
- CBA zatrzymuje. Łapówki za licencję pilota
- Podwójne role kontrolerów ULC
- Nagrał komórką, jak korumpuje policjantów
- To informatyk ULC był "mózgiem" procederu
- Łapówki w ULC. Wyrzuceni wracali po cichu
- Doktor G.: CBA manipuluje nagraniami
- Lekarz skazał go na śmierć pod szpitalem?
- Przyjeżdżają do nas, leczyć się za darmo
- CBA zapukało do kolejnego sędziego
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W grę wchodzą ogromne sumy. Prokuratura zarzuca byłem dyrektorowi Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. M. Kopernika - Włodzimierzowi S., że wspólnie ze swoją żoną Iwoną S. (kierowała m.in. oddziałem alergologii i interny dziecięcej w "Koperniku") i byłym dyrektorem szpitala w Zgierzu Jerzym M. przyjęli łapówki o wartości nie mniej niż 130 tys. zł, w tym 100 tys. zł w gotówce. W zamian m.in. umożliwili określonej firmie diagnostycznej prowadzenie usług laboratoryjnych dla szpitala. Grozi im do 10 lat więzienia. Akt oskarżenia w tej sprawie trafił do Sądu Rejonowego Łódź Śródmieście.
Czwartemu z oskarżonych, były zastępcy dyrektora Szpitala Klinicznego im. Konopnickiej w Łodzi, Zbigniewowi J. prokuratura zarzuca przyjęcie 17 tys. zł łapówki. Według śledczych, miał on doprowadzić do wydzierżawienia laboratorium szpitalnego określonej firmie - od której otrzymywał co kwartał "pensję" w wysokości 3-5 tys. zł.
Śledztwo dotyczące korupcji w służbie zdrowia prowadzone jest już od dłuższego czasu. Obejmuje lata 2001-2007. Zbadano nieprawidłowości związane z działalnością spółek branży diagnostyki laboratoryjnej: DPC Polska, Diag System oraz Diagnostyka z Krakowa.
Według prokuratury chodzi o kilkadziesiąt przypadków nieprawidłowych przetargów. Jak ustalono, do przestępstw miało dochodzić m.in. w Białymstoku, Łodzi, Bełchatowie, Częstochowie, Gliwicach, Sosnowcu, Dąbrowie Górniczej, Katowicach, Legnicy, Poznaniu, Krakowie, Wrocławiu i Starachowicach.
Śledztwo wykazało, że przedstawiciele firm, w zamian za korzystne rozstrzygnięcia konkursów wręczali łapówki pracownikom Zakładów Opieki Zdrowotnej. "Podarunki" wynosiły od kilkuset złotych do kilkudziesięciu tysięcy zł.
Do tej pory zarzuty w sprawie korupcji w służbie zdrowia postawiono kilkunastu osobom. Wśród nich jest były zastępca dyrektora Instytutu Kardiologii w Warszawie, były wiceminister zdrowia Jarosław Pinkas.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!