Prezydent FIFA mówi "tak", szef UEFA "nie"
Piłkarska reprezentacja Rosji oraz klubowe drużyny z tego kraju od lutego 2022 nie biorą udziału w międzynarodowych rozgrywkach. Zostały wykluczone z rywalizacji po zbrojnej agresji Armii Czerwonej na Ukrainę.
Putin i jego rodacy liczą, że wkrótce sytuacja się zmieni. Nadzieje dał im prezydent FIFA. Infantino jest zwolennikiem powrotu Rosjan na piłkarskie salony. Szwajcar, którego podobno łączą bliskie relacje z Putinem ostatnio stwierdził, że sankcje nałożone na Rosję trzeba znieść.
Z tym poglądem nie zgadza się jednak szef UEFA. Ceferin jasno dał do zrozumienia, że Europejska Unia Piłkarska nie dopuści Rosjan do żadnych rozgrywek, do czasu aż zakończy się wojna w Ukrainie.
Kto jest "za", a kto "przeciw"?
Rosjanie zbadali sprawę i policzyli "szable" w Europie. Tamtejsze media opublikowały listy "wrogów" i "przyjaciół". Według nich przeciwko powrotowi rodaków Putina do międzynarodowych rozgrywek piłkarskich są: Ukraina, Polska, Litwa, Łotwa, Estonia, Francja, Niemcy, Holandia, Dania, Belgia, Anglia, Szkocja, Irlandia i Islandia.
Natomiast za z niesieniem sankcji na Rosję opowiadają się: Bułgaria, Serbia, Bośnia i Hercegowina, Grecja, Węgry i Kazachstan. Jednoznacznego stanowiska w tej sprawie nie zajęły Norwegia, Finlandia, Hiszpania, Włochy, Szwajcaria czy Chorwacja.