Rosyjski minister zwietrzył spisek
Rosyjscy sportowcy od czasu agresji państwa rządzonego przez Władimira Putina na Ukrainę są wykluczeni z międzynarodowej rywalizacji. Na światowych arenach występują pojedynczy zawodnicy i zawodniczki, ale muszą to robić pod neutralną flagą.
Tak też wygląda sytuacja Rosjan na igrzyskach olimpijskich we Włoszech. Według Diegtiariewa mogło być inaczej, ale przeciwko jego ojczyźnie został zawiązany spisek, który utrzymał sankcje nałożone cztery lata temu.
Szef rosyjskiego sportu obwinia Francję
Szef rosyjskiego sportu na łamach tamtejszych mediów stwierdził, że prezydent Międzynarodowej Federacji Hokeja na Lodzie, Luc Tardif świadomie zablokował głosowanie wniosku o przywróceniu Rosjan do rywalizacji.
Według Diegtiariewa Francuz miał w tym swój interes, bo na wykluczeniu hokejowej reprezentacji Rosji w igrzysk olimpijskich we Włoszech skorzystali "Trójkolorowi". To łajdak. Dlaczego? Bo Francja zajęła miejsce Rosji na igrzyskach olimpijskich. Naszym planem jest pozwanie ich i zmiażdżenie w drobny mak - grzmi szef rosyjskiego sportu.
Kanada wielkim faworytem pod nieobecność Rosjan
Pod nieobecność "Sbornej" na turnieju olimpijskim faworytem do złotego medalu w hokeju na lodzie są Kanadyjczycy. Naszpikowana gwiazdami ligi NHL ekipa "Klonowego Liścia" w swoim pierwszym meczu we Włoszech pokonała Czechy 5:0.
Bramki dla Kanadyjczyków zdobyli: Macklin Celebrini, Mark Stone, Bo Horvat, Nathan MacKinnon i Nick Suzuki. Trzecią swoją asystę przy tym trafieniu zaliczył Connor MacDavid z Edmonton Oliers, jedna z największych gwiazd NHL ostatnich lat. Z dwoma asystami mecz zakończył legendarny Sidney Crosby. 38-letni hokeista w Mediolanie ma szansę na swój trzeci złoty medal igrzysk.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.