Dziennik Gazeta Prawana logo

Jacek Sasi o unijnym SAFE. "Wstęp do wprowadzenia w Polsce euro"

6 marca 2026, 20:49
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Jacek Sasin
Jacek Sasin odgadł, o co tak naprawdę chodzi z SAFE/Shutterstock
Program SAFE to bardzo gorący temat. Wszyscy czekają na decyzję prezydenta Nawrockiego, czy podpisze ustawę. Opozycja SAFE nie chce, a prezydent i szef NBP przedstawili program alternatywny. Były wicepremier z PiS, Jacek Sasin stwierdził, że SAFE ma głęboki podtekst. Jego zdaniem, lepszy jest projekt prezydenta.

Polska ma być największym beneficjentem unijnego programu SAFE - polski rząd będzie mógł skorzystać z ok. 43,7 mld euro (prawie 200 mld zł.) w postaci korzystnie oprocentowanych pożyczek i wydać je na inwestycje w obronność. Według deklaracji rządu, 89 proc. środków z SAFE ma trafić do polskich firm zbrojeniowych. Pieniądze mają zostać przeznaczone na realizację potrzeb wojska, wsparcie Policji i Straży Granicznej oraz ochronę cyberprzestrzeni. Kontrakty finansowane z programu SAFE mają być zrealizowane do 2023 r. Prezydent ma czas na podjęcie decyzji ws. ustawy wdrażającej program SAFE do 20 marca. Prezydent Nawrocki wielokrotnie mówił, że wątpliwości budzi kwestia warunkowości.

"Polski SAFE 0 proc."

W środę prezydent i prezes NBP przedstawili propozycję programu „polski SAFE 0 proc.”, który ma być - jak podkreślali - korzystną i efektywną alternatywą dla unijnego programu SAFE finansowaną z pomocą NBP. Prezydent mówił wtedy, że "SAFE 0 proc." ma zagwarantować 185 mld złotych, które "nie będą wiązać się z kredytem, zmianą sytuacji w UE, będą miały potrzebną polskim siłom zbrojnym elastyczność w wyborze sprzętu".

Sasin wychwala Glapińskiego

W "Gościu Wydarzeń" w Polsat News były minister aktywów państwowych przedstawił, w jaki sposób Karol Nawrocki i Adam Glapiński chcą finansować zbrojenia w sposób alternatywny wobec unijnego programu SAFE. "Wykorzystanie naszych polskich środków, które uzyskaliśmy dzięki zapobiegliwości i znakomitemu działaniu pana prezesa Adama Glapińskiego, który kupował złoto wtedy, kiedy ono było tanie, i można dzisiaj tę różnicę w cenie zakupu a dzisiejszym kursie złota wykorzystać do tego, aby pozyskać fundusze na to, aby uzbroić polską armię" - wyjaśnił Sasin.

Sasin: w Europie nie ma potrzebnej nam broni

Według byłego wicepremiera przewagą projektu prezydenta nad unijnym SAFE jest brak ograniczeń w kwestii tego, jaki sprzęt mogłaby za te środki kupić Polska. "Możemy kupować gdzie chcemy, a nie w Europie, gdzie tego uzbrojenia takiego jak nam jest potrzebne, nie ma. W Europie nie kupimy samolotów F-35 czy równorzędnych, nie kupimy Himarsów, nie kupimy Patriotów, czyli tego uzbrojenia, które jest nam najbardziej potrzebne - wymieniał Sasin.

"Chcą związać Polskę ze strefą euro"

Jacek Sasin krytycznie odnosi się do pomysłu podwójnego finansowania zbrojeń za pomocą zarówno środków unijnych, jak i pieniędzy NBP. Według polityka Prawa i Sprawiedliwości rząd chce za pomocą SAFE związać Polskę ze strefą euro. "Chodzi o to, żeby przez wzięcie SAFE unijnego wiązać się mocniej z systemem finansowym Unii Europejskiej, to jest wstęp do wprowadzenia w Polsce euro" - powiedział Sasin. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj