Samolot linii Emirates nie przyleci do Polski
Piotr Rudzki z biura prasowego Lotniska Chopina poinformował, że samolot, który dotarł do Warszawy pochodzi z linii lotniczej Flydubai. Wyjaśnił jednocześnie, że Europejska Agencja Bezpieczeństwa Lotniczego EASA wydała zalecenie, żeby europejskie linie lotnicze wstrzymały się z operacjami z i do Bliskiego Wschodu do 6 marca, jednak linie z Bliskiego Wschodu - czyli m.in FlyDubai - nie podlegają wytycznym tej agencji. Oznacza to, że samolot który we wtorek wylądował w Warszawie mógł wykonać rejs.
Natomiast to nie jest tak, że te linie (z Bliskiego Wschodu) masowo uruchamiają teraz rejsy, bo na przykład linia Emirates, która też jest w Dubaju dzisiaj, do nas nie przyleci. To jest decyzja przewoźnika - dodał.
Wysokie ryzyko dla lotnictwa cywilnego
W związku z sobotnimi nalotami przeprowadzonymi na Iran przez USA i Izrael, oraz odwetem sił irańskich wiele państw z Bliskiego Wschodu zamknęło przestrzeń powietrzną.
Agencja Unii Europejskiej ds. Bezpieczeństwa Lotniczego (EASA) poinformowała w sobotę, że istnieje wysokie ryzyko dla lotnictwa cywilnego w przestrzeni powietrznej zarówno Iranu, jak i państw sąsiednich, w których znajdują się bazy USA. Zaleciła operatorom wstrzymanie się od lotów.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.