Dziennik Gazeta Prawana logo

Boniek ujawnił, co usłyszał w PZPN. "Ziobro powiedział: nic nie piszcie, lepiej być cicho"

11 lutego 2025, 07:46
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Zbigniew Boniek
Boniek ujawnił, co usłyszał w PZPN. "Ziobro powiedział: nic nie piszcie, lepiej być cicho"/East News
Wrze pomiędzy Zbigniewem Bońkiem a Cezarym Kuleszą. Delikatnie mówiąc były prezes PZPN i obecny sternik polskiej piłki nie mają ze sobą po drodze. Jednak Boniek nie zamierza rzucać Kuleszy kłód pod nogi, choć jego zdaniem aktualnie rządząca PZPN ekipa nie jest wobec niego fair. Legendarny piłkarz sporo jej zarzuca.

Boniek nie poprze Kuleszy

Niedawno PZPN ogłosił, że Kulesza będzie kandydował do Komitetu Wykonawczego UEFA. To jeden z najważniejszych organów w europejskiej piłce. Jedno z miejsce w nim zajmuje Boniek, ale jego kadencja kończy się w kwietniu. Jego miejsce chce zająć Kulesza.

Walka o miejsce w Komitecie Wykonawczym UEFA będzie zażarta, bo chętnych jest więcej niż miejsc. Na pewno wsparcie Bońka przydałoby się Kuleszy w tym wyścigu. Jednak obecny prezes PZPN nie może liczyć na pomoc swojego poprzednika. Dlaczego?

Boniek powiedział, o co ma pretensje do Kuleszy i jego ludzi

Boniek ma swoje powody, by nie działać na korzyść Kuleszy. Ujawnił je na kanale "Prawda Futbolu". Nikt ze mną nie rozmawiał, nie pytał, czy ma szansę. To autorski pomysł prezesa i dwóch, trzech, czy czterech osób, które mu podpowiadały. Nie wiem, czym to się skończy. Jedną rzecz mogę zapewnić - nie będę mu przeszkadzał - rozpoczął Boniek.

Boniek jasno dał do zrozumienia, że między nim a Kuleszą i jego współpracownikami jest zła krew. Legendarny piłkarz reprezentacji Polski ma żal do obecnie rządzącej polską piłką ekipy, więc deklaracja o nierobieniu przeszkód jest z jego strony ukłonem i wyrazem dobrej woli.

To już z mojej strony dużo. Jak ja sobie ułożę od początku, od kiedy zaczęła się walka o prezesa PZPN. Te wszystkie artykuły na Marka Koźmińskiego, na Janusza Basałaja, na mojego brata, na mnie od ludzi, który dzień po wyborach robili pierwsze wywiady z prezesem. Wykręcali afery, które nie były aferami. Puszczali "bąki" żeby było jasno i głośno. Dwa miesiące po wyborach afera z podsłuchem w biurze prezesa. W tym wszystkim było coś takiego: "A Boniek to, a Boniek po sobie zostawił" i 'bąki' było słychać". Były ataki niesympatyczne, chamskie i na zlecenie. To nie przypadek - podkreślił na kanale "Prawda Futbolu" był szef polskiej piłki.

Boniek nie będzie przeszkadzał Kuleszy

Boniek otwarcie mówi, że nie będzie działał na korzyść Kuleszy. Nie będzie lobbował w UEFA na rzecz kandydatury Kuleszy. I przypomina, że w jego sprawie też w PZPN nikt nie kiwnął palcem.

Jak zatrzymano Macieja Sawickiego, to zadzwoniłem do PZPN i powiedziałem: Słuchajcie, w związku z tym, że prokuratorzy uważają, że my jako PZPN ponieśliśmy jakąś szkodę, powinniśmy napisać proste pismo, że nie ponieśliśmy i nie chcemy być z tym kojarzeni. Usłyszałem narrację, że rozmawiali z Mietkiem Golbą i Zbyszek Ziobro powiedział: "nic nie piszcie, lepiej być cicho". Jak ja to słyszę, to mi się nóż w kieszeni otwiera, ale ja jestem twardy zawodnik. Nie będę nikomu przeszkadzał i to dużo z mojej strony. Nie zadzwonię do żadnego prezesa i nic nie powiem - zaznaczył Boniek.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj