Wyniki badań, o których pisze serwis Well.pl, pokazują m.in., że nasze poczucie upływu czasu rzeczywiście wyraźnie się zmieniło — i to aż dwukrotnie w ostatnich kilkudziesięciu latach.

Dwa momenty, które "przyspieszyły" czas

Według badaczy przełomowe okazały się dwa okresy: czas po 2000 roku oraz lata po 2020 roku. Nie chodzi jednak o to, że świat realnie zaczął działać szybciej. Zmiana dotyczy sposobu, w jaki nasz mózg rejestruje i porządkuje wydarzenia.

Reklama

Po 2000 roku do codziennego życia na masową skalę weszły internet, media społecznościowe i stały napływ informacji. Mózg, bombardowany bodźcami, przestał zapisywać doświadczenia w sposób pogłębiony. Skutek? Mniej wyraźnych wspomnień, a więc poczucie, że całe lata "zlewają się" w jedno.

Drugi moment nastąpił po 2020 roku. Długotrwały stres, niepewność i zerwanie dotychczasowych rytmów życia sprawiły, że u wielu osób wyłączył się naturalny system planowania przyszłości. Dni zaczęły wyglądać podobnie, a granice między tygodniami, miesiącami i latami stały się rozmyte.

Co stres i nadmiar informacji robią z naszym mózgiem?

Reklama

Współczesne życie to ciągłe powiadomienia, multitasking i przerywana uwaga. Każde oderwanie się od zadania resetuje wewnętrzny "zegar" mózgu i utrudnia tworzenie trwałych wspomnień. A to właśnie one są podstawą naszego poczucia czasu.

Dodatkowo, gdy w życiu pojawia się mniej nowych doświadczeń — rzadziej podróżujemy, poznajemy mniej ludzi, częściej funkcjonujemy w tej samej rutynie — hipokamp, czyli obszar mózgu odpowiedzialny za orientację w czasie, otrzymuje mniej tzw. markerów czasowych. Bez nich mózg nie ma się czego "złapać", by odróżnić jeden okres życia od drugiego.

Dlaczego czujemy się starsi, niż wskazuje metryka?

Naukowcy zauważają jeszcze jeden efekt: chroniczny stres sprawia, że przyszłość wydaje się krótsza. Osoby przeciążone psychicznie częściej mają poczucie, że "najlepsze już było", nawet jeśli są relatywnie młode. To kolejne potwierdzenie, że przyspieszenie czasu nie jest kwestią wieku, lecz stanu układu nerwowego.

Im więcej napięcia, mniej nowych bodźców i głębokiego skupienia, tym szybciej – subiektywnie – płyną dni, miesiące i lata.

Jak spowolnić czas w codziennym życiu?

Choć nie cofniemy zmian cywilizacyjnych, eksperci wskazują kilka skutecznych sposobów na to, by odzyskać bardziej "naturalne" poczucie czasu. Jak to zrobić?

Wprowadzaj nowe doświadczenia – nawet drobne zmiany rutyny, nauka nowych umiejętności czy krótkie wyjazdy tworzą w mózgu więcej punktów odniesienia.

Ogranicz multitasking – skupienie się na jednym zadaniu pozwala lepiej zapamiętywać i głębiej przeżywać chwile.

Ćwicz uważność – praktyki mindfulness i medytacja pomagają mózgowi rejestrować teraźniejszość, zamiast ją "przewijać".

Efekt? Czas przestaje przeciekać przez palce, a kolejne lata nie znikają niezauważone. Jak pokazują badania, nie chodzi o to, by żyć szybciej — lecz by żyć uważniej.