W środę specjalny wysłannik Stanów Zjednoczonych na Białoruś John Cole przyleci do Wilna, po czym uda się Mińska – doniósł w ub. tygodniu litewski serwis Delfi. Będzie to czwarta wizyta amerykańskiej delegacji na Białorusi. Trzy poprzednie zaowocowały uwolnieniem łącznie 189 osób więzionych przez reżim Aleksandra Łukaszenki.

Ekspert: Plan USA pozostaje dla mnie zagadką

Wciąż pozostaje dla mnie zagadką, gdzie administracji Donalda Trumpa udało się znaleźć pozytywne aspekty w kontaktach z reżimem – podkreślił w rozmowie z PAP Kamil Kłysiński, główny specjalista w Zespole ds. Białorusi, Ukrainy i Mołdawii Ośrodka Studiów Wschodnich.

Reklama

Ekspert: Nie ustają prowokacje pod polskim adresem

Reklama

Z punktu widzenia Unii Europejskiej, w tym państw sąsiadujących z Białorusią, dodał ekspert, Łukaszenka nie jest wiarygodnym partnerem do rozmów i nie dał żadnych sygnałów, że mógłby się stać takim partnerem. Represje trwają, choć czasem zmieniają formę, nie ustają prowokacje pod polskim adresem. Choć dynamika presji migracyjnej ulega zmianie, to jednak jest. W zakresie wrogich oskarżeń i braku dobrej woli też nic się nie zmieniło. Rosja i Białoruś prowadzą wojnę hybrydową, a w przypadku Ukrainy, nie tylko hybrydową – wymieniał Kłysiński. Mamy tu wrogość i totalny brak zaufania – podsumował ekspert.

Ekspert: Oderwanie Białorusi od Rosji nierealne

Jego zdaniem należy ze sceptycyzmem oceniać doniesienia, że Stany Zjednoczone dążą do oderwania Białorusi od Rosji. Zarówno Łukaszenka, jak i Cole zarzekają się, że nie rozmawiają o stosunkach rosyjsko-białoruskich. Jestem przekonany, że Łukaszenka i jego otoczenie rzeczywiście nie rozmawia z Amerykanami o geopolityce, bo to by się dla reżimu w Mińsku bardzo źle skończyło – podkreślił rozmówca PAP. Dla Kłysińskiego intencje tego ostatniego są jasne – za jak najniższą cenę uzyskać złagodzenie sankcji.

Choć los każdego człowieka jest ważny, to deportacja kilkudziesięciu lub kilkuset osób jest najniższą ceną, jaką reżim może zapłacić. Czy Waszyngton widzi jakieś inne polityczne możliwości? Mam nadzieję, że racjonalnie ocenia rzeczywistość i zakres tego, co na Białorusi można ugrać. Nie widzę żadnych innych możliwych korzyści poza tą, że pewna grupa matek, żon, córek i braci ucieszy się, że ich bliscy nie siedzą już w więzieniu, tylko są w bezpiecznym miejscu, co oczywiście z humanitarnego punktu widzenia jest bardzo chwalebne – ocenił ekspert.

Zwrócił uwagę, że nadal trwają aresztowania, a liczba więźniów politycznych wciąż przekracza tysiąc osób. Zmienia się tylko końcówka tej pokaźnej liczby. Np. w grudniu ub. r. deportowano – głównie na Ukrainę – ponad sto osób. Łukaszenka oddał wówczas najcenniejsze nazwiska. Z liderów pierwszej linii w więzieniach właściwie nikt już nie został. Mińsk wciąż natomiast ma Andrzeja Poczobuta (polsko-białoruskiego dziennikarza odbywającego wyrok ośmiu lat kolonii karnej – PAP), który – obawiam się – teraz również nie odzyska wolności, czy Eduarda Babarykę, syna niedoszłego kandydata na prezydenta Wiktara Babaryki – przypomniał Kłysiński. Ocenił, że skoro Łukaszence zostali opozycjoniści z drugiej czy trzeciej linii, to chcąc uzyskać złagodzenie sankcji, będzie musiał uwolnić większą ich grupę. Nie zdziwiłbym się, gdyby to było 200-300 osób. Z całą pewnością nie będą to jednak wszyscy więźniowie polityczni – oszacował ekspert.

Co reżim w Mińsku będzie chciał uzyskać w zamian? Kłysiński przypomniał, że do tej pory Mińsk uzyskał zluzowanie sankcji nałożonych na narodowego przewoźnika, linie Bieławia, a co ważniejsze – w grudniu miał wynegocjować zawieszenie embarga na sprzedaż nawozów potasowych. Dla Mińska to trzeci, po paliwach i produkcji maszynowej filar białoruskiego eksportu i jedyny wysokodochodowy eksport opierający się na własnych złożach.

Białoruś ma złoża soli potasowych umożliwiające ich eksploatację przez kilkadziesiąt czy nawet kilkaset lat i przed nałożeniem sankcji miała 20 proc. światowego rynku tych nawozów. W ocenie eksperta przedmiotem rozmów będzie to jak zrealizować decyzję z grudnia ub.r. Na razie Białoruś nie ma możliwości eksportu nawozów potasowych – nie posiada bowiem dostępu do morza i zależy od wsparcia ze strony sąsiednich państw. Ukraina jest pogrążona w wojnie, w litewskim porcie w Kłajpedzie obowiązują sankcje, a Rosja ma w tym zakresie swoje własne interesy i nie kwapi się do udostępnienia własnych portów.

Ekspert: Oto wymarzony scenariusz Łukaszenki

Dla Mińska wymarzonym scenariuszem byłoby to, żeby Stany Zjednoczone zaangażowały się w wywarcie presji na Wilno, by umożliwiło tranzyt i udostępniło port w Kłajpedzie. Oczywiście to rekonstrukcja perspektywy Łukaszenki, nie twierdzę, że Amerykanie taką gotowość przejawią – podkreślił Kłysiński. Jego zdaniem reżim w Mińsku może też próbować uzyskać poluzowanie sankcji w sferze bankowej i finansowej, w tym odzyskanie możliwości rozliczeń w dolarach.

Spotkania USA – Białoruś

Do pierwszego spotkania amerykańskiej delegacji pod przewodnictwem ówczesnego specjalnego wysłannika ds. Ukrainy Keitha Kellogga z Łukaszenką doszło w czerwcu ub. r. Amerykanie sondowali wtedy gotowość Białorusi do udziału w realizacji procesu pokojowego Donalda Trumpa w odniesieniu do wojny rosyjsko-ukraińskiej. Mińsk zaś badał możliwości złagodzenia sankcji i wyjścia z międzynarodowej izolacji. Efektem spotkania było wypuszczenie 14 więźniów politycznych, w tym męża liderki białoruskiej opozycji Swiatłany Cichanouskiej, Siarhieja Cichanouskiego.

Drugie spotkanie odbyło się we wrześniu ub. roku, a amerykańskiej delegacji przewodził specjalny wysłannik USA John Cole. Rezultatem rozmów była decyzja o uwolnieniu 52 więźniów politycznych, w zamian za co Stany Zjednoczone zniosły część sankcji nałożonych na linie Bieławia oraz zadeklarowały gotowość do stopniowego powrotu amerykańskiego personelu dyplomatycznego do ambasady w Mińsku.

Trzecia wizyta odbyła się w dniach 12–13 grudnia 2025 r. Cole wynegocjował wówczas uwolnienie 123 osób, wśród których znaleźli się m.in. noblista i założyciel Centrum Praw Człowieka Wiasna Aleś Bialacki, rywal Łukaszenki w wyborach prezydenckich 2020 r. Wiktar Babaryka oraz jedna z liderek opozycji Maria Kalesnikawa. W zamian USA złagodziły restrykcje dotyczące eksportu białoruskich nawozów potasowych.

Z szacunków organizacji Wiasna wynika, że w białoruskich więzieniach i koloniach karnych jest jeszcze 1140 więźniów politycznych.