Jak mówił w programie "W kuluarach" Radomir Wit, problemem nie jest sam prezydent, lecz jego najbliższe polityczne zaplecze. Ja usłyszałem taką teorię, że gdyby nie otoczenie Karola Nawrockiego, głównie Zbigniew Bogucki i politycy Prawa i Sprawiedliwości, to z prezydentem można by było jeszcze bardziej się dogadać i wcale nie jest taki konfrontacyjny, jeżeli chodzi o te kontakty i takie już bezpośrednie relacje – oświadczył prowadzący program.
Według dziennikarzy TVN24 spotkanie, do którego doszło 9 stycznia, miało ściśle określony zakres tematyczny. Jak podkreślała Agata Adamek, rozmowy dotyczyły wyłącznie spraw międzynarodowych. To spotkanie trwało około godziny, więc też nie można było wszystkich tematów międzynarodowych poruszyć. Chodziło o bezpieczeństwo – powiedziała.
Jednocześnie zwróciła uwagę na kontekst medialny poprzedzający rozmowę premiera z prezydentem. Tuż przed spotkaniem kancelaria głowy państwa poinformowała o kolejnych wetach. Chyba chodziło o to, żeby trochę rozdrażnić czy sprowokować premiera, czy wywołać rozmowę na ten temat w czasie tego spotkania prezydenta i premiera, ale to, proszę państwa, nie nastąpiło – relacjonowała.
Jak zaznaczył reporter TVN24 Michał Tracz, w obszarze bezpieczeństwa obaj politycy mają zbieżne stanowiska. Kwestia Ukrainy, naszego bezpieczeństwa, naszej wschodniej flanki, współpracy wewnątrz NATO - to jest to, co łączy obu polityków. Tutaj nie ma większych kontrowersji i jest duży wspólny mianownik – mówił.
Nawrocki mniej konfrontacyjny wobec Tuska? Nowe informacje zza kulis
Istotnym elementem relacji między premierem a prezydentem ma być bezpośredni kontakt, z pominięciem oficjalnych kanałów.
I chyba też dlatego premier postanowił kontaktować się z prezydentem w sposób bezpośredni, używając po prostu swojego prywatnego telefonu komórkowego i dzwoniąc czy pisząc SMS-y bezpośrednio do Karola Nawrockiego i w ten sposób właśnie umówił się z Karolem Nawrockim na piątkowe spotkanie, co ujawnił rzecznik prezydenta – powiedziała Agata Adamek.
Jak dodała, numery telefonów obaj politycy wymienili już w sierpniu, choć później przez pewien czas prezydent nie reagował na próby kontaktu ze strony szefa rządu.
Rzeczywiście jest tak, jak mówisz, Radomir, ja też słyszę z otoczenia premiera, że łatwiej jest rozmawiać wtedy, kiedy nie wchodzą w to ci, którzy wokół prezydenta walczą o to, kto będzie większym jastrzębiem wobec rządu Donalda Tuska – przyznała dziennikarka.
Kulisy walki o przywództwo w PiS
Tu warto podkreślić, że w tle relacji między Pałacem Prezydenckim a rządem pojawiły się także wątki wewnątrzpartyjne w Prawie i Sprawiedliwości. Według informacji TVN24 kierownictwo partii rozważa zmianę kandydata na przyszłego premiera, a Mateusz Morawiecki nie jest obecnie brany pod uwagę jako lider w kolejnym rozdaniu. Wśród potencjalnych następców wymieniani są Zbigniew Bogucki, Tobiasz Bochański i Przemysław Czarnek. W PiS rośnie znaczenie frakcji opowiadającej się za młodszym kandydatem, choć ostateczne rozstrzygnięcia jeszcze nie zapadły.
Źródło: tvn24.pl, MEDIA