Dziennik Gazeta Prawana logo

Donald Trump spotkał się z Muskiem. Czy to kolejny rozdział wielkiej przyjaźni?

22 września 2025, 12:54
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Stosunki Donalda Trumpa i Elona Muska od pewnego czasu nie należały do najlepszych, bo nawet jeśli obaj panowie zakopali topór wojenny, tak dość mocno się od siebie zdystansowali. Ostatnie wydarzenia, a szczególnie tragiczna śmierć prawicowego aktywisty - Charliego Kirka - może sprawić, że prezydent USA i miliarder połączą siły. Taką nadzieję ma wielu zwolenników Trumpa w obliczu spotkania, do którego doszło w ubiegły weekend.

Spotkanie Donalda Trumpa z Elonem Muskiem

Podczas uroczystości żałobnej upamiętniającej tragicznie zmarłego Charliego Kirka doszło do spotkania Donalda Trumpa oraz Elona Muska. Panowie podali sobie ręce oraz rozmawiali pierwszy raz od kilku miesięcy. Taka sytuacja nie mogła umknąć uwadzę opinii publicznej (nie tylko tej związanej z ruchem MAGA) oraz mediom.

Dość szybko rozpoczęły się spekulacje na temat potencjalnego pogodzenia się obu mężczyzn i puszczenia w niepamięć wydarzeń, które ich poróżniły. Udział w tym ma także sam Musk, który udostępnił fotografię z dopiskiem "dla Charliego", która pojawiła się na oficjalnych mediach społecznościowych Białego Domu.

Jest to dość wymowne właśnie w kontekście tragicznie zmarłego Kirka. Kilka miesięcy temu wyrażał on spore nadzieje na to, że Elon Musk i Donald Trump ostatecznie się pogodzą. Stwierdził nawet, że "byłoby to dobre dla kraju i całego świata". Można by więc stwierdzić nawet, że spotkanie obu panów jest w pewnym sensie spełnieniem woli tragicznie zmarłego aktywisty.

Konflikt Trumpa z Muskiem

Konflikt, a przez pewien czas nawet otwarta wojna Donalda Trumpa z Elonem Muskiem rozpoczęła się w momencie, kiedy miliarder zakończył swoją pracę w tzw. Departamencie Efektywności Rządowej (DOGE). To z inicjatywy właściciela Tesli doszło do masowych zwolnień w różnych agencjach rządowych i całej administracji USA.

Swoistym casus beli była jednak ustawa budżetowa (nazywana także One Big Beautiful Bill), za którą optował Trump, a której wielkim krytykiem był Elon Musk. W momencie, kiedy 47. prezydent USA podpisał ów akt, właściciel Tesli i SpaceX wezwał do impeachmentu, a nawet zapowiadał bardziej radykalne kroki, w tym założenie własnej partii politycznej America First.

Do tego doszły jeszcze liczne oskarżenia w stronę Trumpa, który rzekomo miał figurować na słynnej liście Jeffreya Epsteina. Dowodów na to jednak nie ujawniono i z czasem konflikt między panami przygasał, jednak nie doszło do oficjalnego pogodzenia. Teraz może wreszcie dojść do tego, że obaj panowie definitywnie zakopią topór wojenny i staną się znowu najlepszymi towarzyszami.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj