- Szef UIPN: Polacy odbierają tragedię wołyńską nie w liczbach, lecz w emocjach
- Szef UIPN: Dla Ukraińców zbrodnia wołyńska to tylko lokalny epizod historii
- Szef UIPN: Czy można nazywać to ludobójstwem, jeśli są ofiary po obu stronach?
- Szef UIPN: Polacy demonizują Stepana Banderę
- Szef UIPN: Sowieci nauczyli Ukraińców czarno-białego spojrzenia na historię
Ałfiorow, w opublikowanym we wtorek wywiadzie dla portalu Ukrainska Prawda, zapowiedział, że niebawem w Ukrainie ukaże się książka "Polacy w UPA", a w maju odbędzie się kongres polskich i ukraińskich historyków, którzy będą rozmawiali o wspólnej przeszłości "na przestrzeni tysiąclecia".
Szef UIPN: Polacy odbierają tragedię wołyńską nie w liczbach, lecz w emocjach
Tragedia wołyńska jest jedną z państwotwórczych narracji Polski. Nie mitem, nie legendą, lecz jednym z kluczowych elementów polskiej wielkiej narracji. Oni (Polacy – PAP) odbierają ją nie w liczbach, lecz w emocjach – oświadczył.
Szef UIPN: Dla Ukraińców zbrodnia wołyńska to tylko lokalny epizod historii
Ałfiorow podkreślił, że dla większości Ukraińców zbrodnia wołyńska "to tylko lokalny epizod historii, bo działo się to wyłącznie na Wołyniu". Uznał także, że Ukraińcy mogą dyskutować z Polakami o liczbach ofiar zbrodni, jednak – jak zaznaczył – "nie zostanie to (po stronie polskiej – PAP) przyjęte".
Szef UIPN: Czy można nazywać to ludobójstwem, jeśli są ofiary po obu stronach?
Prezes UIPN powołał się na badania profesora historii Uniwersytetu Gdańskiego Igora Hałagidy, który wyliczył ze swoim zespołem, że w latach 1939-1947 w konflikcie polsko-ukraińskim zginęło ponad 28 tysięcy Ukraińców.
To badania oparte na danych z rzeczywistych metryk, a nie na ustnych świadectwach. Strona polska swoją liczbę ukształtowała na podstawie relacji ustnych. Igor Hałagida teraz będzie liczył także polskie ofiary. Czy można nazywać te wydarzenia ludobójstwem, jeśli są ofiary po obu stronach? Strona polska mówi: to było w odpowiedzi – powiedział Ałfiorow.
Szef UIPN: Polacy demonizują Stepana Banderę
Ukraińsko-polskie dyskusje o Wołyniu powinny być skierowane w przyszłość, a nie w przeszłość. (...) Pierwsze, co musimy zrozumieć – przez tę historię trzeba przejść dla wspólnej przyszłości (...). Nie jest sztuką walczyć z martwymi. W tamtych czasach zabijano cywilów z różnych powodów. (Polacy – PAP) Szukają rozkazów dowódcy Ukraińskiej Powstańczej Armii, UPA, Romana) Szuchewycza. Nie było ich. Demonizują (przywódcę ukraińskich nacjonalistów Stepana) Banderę. Można demonizować, ale trzeba zostawić narodowe historie państwom, w których one się tworzą – podkreślił.
Szef UIPN: Sowieci nauczyli Ukraińców czarno-białego spojrzenia na historię
Ałfiorow powiedział, choć Sowieci nauczyli Ukraińców "czarno-białego spojrzenia na historię", to historia ma wiele wymiarów. Wkrótce ukaże się na przykład książka "Polacy w UPA". Prawda, że ciekawe? W państwowym archiwum SBU są odpowiednie akta dotyczące UPA z bezpośrednimi świadectwami. Byli też Ukraińcy w Armii Krajowej, którzy brali udział w czystkach etnicznych. Historia jest różna – zaznaczył.
Szef UIPN: Zachowaliśmy się przyzwoicie, udzielając zgody na ekshumacje
W rozmowie z Ukrainską Prawdą prezes UIPN wyraził m.in. wątpliwość, czy strona polska będzie w stanie zbadać 26 lokalizacji, w których chce prowadzić prace poszukiwawcze i ekshumacje ofiar zbrodni wołyńskiej w Ukrainie. Ale jestem przekonany, że po zgodzie na ekshumacje z czasem temat zacznie wygasać. Zachowaliśmy się przyzwoicie, udzielając zgody – podkreślił.
Ałfiorow zastanawiał się w wywiadzie, czy kiedykolwiek powstania mapa drogowa działań, które powinni podjąć Ukraińcy, by ostatecznie zamknąć sprawę zbrodni wołyńskiej.
Szef UIPN: Wszyscy prezydenci Ukrainy przepraszali naród polski
Oczywiste jest, że takiej mapy nie będzie i nikt nie zaproponuje nam żadnego podobnego scenariusza. Czy powinniśmy przeprosić? Wszyscy prezydenci Ukrainy idą tą drogą. (Łeonid) Kuczma, (Wiktor) Juszczenko, (Petro) Poroszenko, (Wołodymyr) Zełenski przepraszali naród polski. Sytuacja jest w dużej mierze patowa – trzeba ją zabliźnić i, oczywiście, wyleczyć – podkreślił Ałfiorow.
Polskę i Ukrainę od wielu lat różni pamięć o roli Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) i Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA), która w latach 1943-45 dopuściła się ludobójczej czystki etnicznej na ok. 100 tysiącach polskich mężczyzn, kobiet i dzieci. Dla polskiej strony była to godna potępienia zbrodnia ludobójstwa (masowa i zorganizowana). Dla Ukraińców był to efekt symetrycznego konfliktu zbrojnego, za który w równym stopniu odpowiedzialne były obie strony. Dodatkowo Ukraińcy postrzegają OUN i UPA wyłącznie jako organizacje antysowieckie (ze względu na ich powojenny ruch oporu wobec ZSRR), a nie antypolskie.