Według CBOS, 69 proc. ankietowanych korzystało z telewizyjnych programów informacyjnych i publicystycznych, 59 proc. - ze spotów i reklam wyborczych w radiu i telewizji, 42 proc. - z gazet i czasopism, 41 proc. - z audycji publicystycznych w radiu.

Reklama

Plakaty i billboardy były źródłem wiedzy o kandydatach i partiach dla 38 proc. badanych przez CBOS, rodzina i znajomi - dla 36 proc., internet - dla 24 proc. 4 proc. badanych czerpało informacje na podstawie indywidualnych rozmów z politykami, 3 proc. z wieców i spotkań wyborczych, w których uczestniczyli.

14 proc. ankietowanych nie zetknęło się w trakcie kampanii wyborczej z żadnym z wymienionych źródłem informacji.

Ośrodek zwrócił uwagę, że audycje radiowe, artykuły w prasie cieszyły się relatywnie większym zainteresowaniem wśród najlepiej wykształconych badanych. CBOS podkreślił, że respondenci z wyższym wykształceniem, podobnie jak najmłodsi ankietowani, częściej zwracali uwagę na billboardy i plakaty wyborcze. W sondażu podkreślono też, że badani, którzy najczęściej poszukiwali informacji w internecie, to dobrze wykształceni młodzi ludzie.

CBOS zbadał aktywność ankietowanych w internecie, miesiąc przed wyborami parlamentarnymi. 22 proc. badanych czytało w sieci przed wyborami artykuły o tematyce politycznej. 16 proc. respondentów oglądała materiały wideo, takie jak reklamy wyborcze czy wywiady z politykami. 14 proc. ankietowanych przeglądało strony partii politycznych lub kandydatów startujących w wyborach.

Autorzy sondażu zwrócili uwagę, że tradycyjne media, jako najbardziej rozpowszechnione, pełnią wiodącą rolę w informowaniu o sprawach politycznych. Dostępność mediów poszerzyła się również za sprawą rozwoju internetu, który w coraz większym stopniu staje się kanałem dystrybucji m.in. gazet i radia.

Badanie przeprowadzono w dniach 4-13 listopada na liczącej 969 osób reprezentatywnej próbie losowej dorosłych mieszkańców Polski.