Reklama

Przeproszenie Lecha Wałęsy nakazał Wyszkowskiemu Sąd Apelacyjny w Gdańsku. Wedle orzeczenia, opozycjonista z czasów PRL ma zrobić to w głównym wydaniu "Faktów" TVN i gdańskim serwisie informacyjnym "Panorama" w TVP2.

Wygląda jednak na to, że może być spory problem z realizacją wyroku. Wykonanie go wymagałoby bowiem przerwania programów informacyjnych i nadania wystąpienia Wyszkowskiego. Nie jesteśmy stroną w tym postępowaniu. Nie będziemy przerywać programu tylko dlatego, że sąd wydał bezsensowny wyrok - stwierdził w rozmowie z "Press" rzecznik TVN Karol Smoląg.

Tymczasem rzeczniczka TVP Joanna Stępień-Rogalińska nie składa jeszcze wiążących deklaracji. Prawo nie pozwala przerywać programów informacyjnych z powodów komercyjnych, w tej konkretnej sprawie wypowiedzą się jednak prawnicy - zapowiedziała.

Prawnik Dariusz Pluta twierdzi, że obie telewizje maja prawo odmówić przerwania programu. Tu, jego zdaniem, zasadne jest tłumaczenie o konieczności zachowania integralności audycji.

Proces Wyszkowskiego dotyczył słów wypowiedzianych przez niego w 2005 roku. Działacz Solidarności oskarżył byłego prezydenta o współpracę z PRL-owską służbą bezpieczeństwa. Lech Wałęsa wytoczył mu proces i go wygrał.