Jeszcze w 2000 r. tylko 160 tys. gospodarstw domowych nie posiadało telewizora - wynika z szacunków DGP na podstawie danych GUS. W ubiegłym roku zaś było ich już blisko 400 tys. Okazuje się więc, że dla coraz większej liczby Polaków życie bez tasiemcowych seriali, teleturniejów, programów typu talk-show, przekrzykujących się polityków jest spokojniejsze i ciekawsze.
- - mówi Kuba, 28 lat. Dodaje, że większość jego znajomych, zarówno młodych par, jak i singli, nie decyduje się na zakup odbiornika. -- wyjaśnia Kuba.
Ale choć przybywa rodzin bez gadającego pudła z obrazem, to wciąż aż prawie 13,2 mln gospodarstw domowych korzysta z telewizora. A przynajmniej ma go w domu.
O ile jednak tego rodzaju wyznania można było uznać za swego rodzaju akt snobizmu, podobnie jak publiczne dywagacje na temat buntu przeciwko bezmyślnemu gapieniu się w ekran. O tyle dziś deklaracje o tym, że ktoś nie ogląda telewizji i nie ma w domu telewizora, z ekstrawagancją mają coraz mniej wspólnego. W Polsce cord cutting (z ang. odcięcie kabla) oczywiście nie jest jeszcze tak widoczny, jak za oceanem, ale nie można mówić już o fanaberii czy marginesie.
CZYTAJ WIĘCEJ w artykule Barbary Sowy i Sylwii Czubkowskiej. Sprawdź, czy masz zadatki na cord cuttera >>>