Marzena Paczuska w pierwszym udzielonym przez siebie wywiadzie stwierdza, że jej misją było przełamanie sztampy, w jaką wpadły programy informacyjne po 2010 roku. - - wylicza w rozmowie z "wSieci". Jak twierdzi, niezgoda na robienie tego rodzaju serwisu stała się przyczyną ataków na "Wiadomości" TVP.
- - dowodzi Paczuska. I dodaje:
Szefowa najważniejszego programu informacyjnego TVP odrzuca również tezę o konieczności trzymania dystansu wobec wszystkich opisywanych stron. - - pyta retorycznie. I zapewnia, że wcale nie jest tak, że "Wiadomości" oszczędzają obecną władzę. Podkreśla, że nie chce, by jej program brał udział w .
Marzena Paczuska przywołuje również sytuację, za którą "Wiadomości" były mocno krytykowane - w dniu podania informacji o śmierci Andrzeja Wajdy program nie rozpoczął się od poświęconego mu materiału. - . Szefowa "Wiadomości" milczeniem odpowiada na pytanie, a raczej stwierdzenie prowadzących wywiad, że "to nie był przypadek".
Paczuska przyznaje również, że redakcja spotyka się z atakami, które są czymś więcej niż samą tylko krytyką. Jak ujawnia, pojawiają się groźby, próbuje się zastraszać reporterów, wywierać na nich presję, zmusić do zmiany perspektywy. Jednak jak stwierdza, ona sama najbardziej obawia się prowokacji. Poza tym chciałaby, by wreszcie ruszyło się coś z obiecywanym wzmocnieniem telewizji publicznej. - - dodaje.