Sztandarowy program informacyjny Telewizji Polskiej rozpoczął się w poniedziałek informacją o wizycie rządowej delegacji w Mielcu i Świdniku. Kolejny materiał dotyczył strajku nauczycieli i planowanej reformie edukacji. Trzeci reportaż wydania opowiadał o krokach władz Warszawy w sprawie afery reprywatyzacyjnej. Kolejny materiał odnosił się do nocnej debaty kandydatów na prezydenta w Stanach Zjednoczonych.

Reklama

Dopiero piątym materiałem w kolejności był reportaż dotyczący śmierci Andrzeja Wajdy. To oburzyło dziennikarzy i internautów. - Śmierć najwybitniejszego polskiego reżysera nie trafia na jedynkę programu info publicznej tv? Bo nie był fanem PiS? Czy ktoś tu zwariował? – napisał Konrad Piasecki, dziennikarz Radia Zet i TVN24.

- Rozpocząć DZIŚ "Wiadomości" od wizyty premier w Mielcu... Niżej upaść się nie da. Dno. Absolutne, bezwstydne DNO – skomentowała Kamila Biedrzycka, dziennikarka Wirtualnej Polski. Wtórowali im inni.

"Wiadomości" próbował bronić Samuel Pereira. Dziennikarz zauważył, że informacja o śmierci Andrzeja Wajdy pojawiła się w krótkiej "rozbiegówce", która zaczyna program, przed dłuższymi reportażami.