Minister kultury Piotr Gliński zastrzegł, że nie będzie przeszczepiać modelu francuskiego, ale z wielu aspektów, które wyliczał, wynika, że bacznie mu się przygląda. wyliczał Gliński.
Nie rozstrzygnął, czy nowe przepisy będą obligować koncerny medialne do odsprzedaży udziałów (tytułów prasowych, kanałów etc.). tłumaczył. Zastrzegał, że wszystko będzie się odbywać w granicach prawa.
Francuskie przepisy ograniczające obecność kapitału zagranicznego nie obejmują czasopism, a jedynie radio, telewizję i dzienniki. Nie wiadomo, jak będzie w Polsce. Gliński zwracał uwagę, że to rynek prasy, którego nie można regulować tak, jak radiowo-telewizyjnego (np. poprzez odmowę albo odebranie koncesji), jest najbardziej narażony.
wylicza prezes UOKiK Marek Niechciał.
Najsilniejsze są u nas trzy zagraniczne koncerny – czyli szwajcarsko-niemiecki Ringier Axel Springer (m.in."Fakt", "Newsweek", 49 proc. udziałów w DGP) oraz niemieckie Bauer (RMF FM, prasa kolorowa, Interia.pl) i Polska Press, który jest właścicielem większości dzienników regionalnych. Może poza tym ostatnim żaden nie przekracza jednak 30 proc. udziałów w rynku. Taki pułap wyznaczyła w swojej strategii KRRiT, co oznacza, że podmiot, który go przekroczy, zostanie uznany za dominujący.
Dla koncernów takich jak Polsat czy Bauer kluczowa będzie konstrukcja przepisów dotyczących koncentracji krzyżowej, czyli posiadania jednocześnie mediów różnego typu, np. radia i telewizji.