Dziennik Gazeta Prawana logo

Z bieguna ubyły dwa biliony ton lodu

17 grudnia 2008, 11:26
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Dwa biliony ton lodu skuwającego Grenlandię, Antarktykę i Alaskę stopniało w ciągu ostatnich pięciu lat - wynika z najnowszych obserwacji NASA. Zdaniem naukowców za błyskawiczne kurczenie się pokrywy lodowej odpowiedzialne jest globalne ocieplenie.

"Ponad połowa lodu, który stopniał w okolicach północnego bieguna pochodzi z Grenlandii" - nie mają wątpliwości eksperci Amerykańskiej Agencji Kosmicznej. "Powstała w wyniku topnienia woda ma o jedenaście razy większą objętość niż Zatoka Chesapeake na Atlantyku" - tłumaczy geolog Scott Luthcke z NASA. Nieco lepsza sytuacja panuje na Alasce. W porównaniu z 2007 r. pokrywa lodowa okalająca ten amerykański stan minimalnie zwiększyła się w tym roku. Ale dane o grubości alaskańskiej skorupy lodowej pochodzące z ostatnich pięciu lat wskazują, że obszar ten stracił w tym okresie ponad 400 miliardów ton lodu.

Błyskawiczne topnienie lodowców wywołane wzrostem średnich temperatur na świecie spowodowało znaczny wzrost poziomu okołobiegunowych wód oceanicznych.

Najnowsze dane dotyczące tępa topnienia pokrywy lodowej na biegunie północnym pochodzą ze zdjęć wykonanych przez GRACE, satelitę NASA, która rozpoczęła pomiary w 2003 r.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj