Dr Kristen Navara z University of Georgia wykonała mrówczą pracę - . Interesowało ją, czy szerokość geograficzna, pod którą rodzą się dzieci, może decydować o ich płci. Ku zaskoczeniu badaczki okazało się, że tak.
Generalnie niemal wszędzie na kuli ziemskiej częściej rodzą się chłopcy. . Jednak im dalej na południe, tym przewaga chłopców maleje. W okolicach podbiegunowych 51,3 proc. noworodków to chłopcy, w pobliżu równika - 51,1 proc.
>>> Sprawdź, jak się odżywiać, by urodzić syna.
Choć różnica jest niewielka, naukowcy nie są do końca pewni, czemu należy ją przypisać. W badaniu uwzględniono bowiem, że w niektórych krajach - takich jak np. Chiny - kobiety rzadziej chcą rodzić córki i, gdy dowiedzą się, że przyszłe potomstwo jest płci żeńskiej, czasami poddają się aborcji. Mimo to im bliżej równika, tym rodzi się więcej dziewczynek. .
By wyjaśnić wyniki swoich badań, dr Navara sięgnęła do eksperymentów z chomikami dżungarskimi. Wykazały one, że w zimie, gdy dni są krótkie, chomiki rodzą więcej samców niż samic. Badaczka sugeruje, żu u ludzi może być podobnie - t. Jednak dlaczego dokładnie tak się dzieje, nie wiadomo.