Trzy dni po noworocznych fajerwerkach czeka nas inne widowisko. "Z 3 na 4 stycznia będzie można podziwiać kilkadziesiąt meteorów z roju Kwadrantyd"- powiedział dziennikowi.pl dr Arkadiusz Olech z Centrum Astronomicznego PAN w Warszawie.
Tak jak inne roje meteorów, np. Perseidy czy Leonidy, także Kwadrantydy zyskały nazwę od gwiazdozbioru, z którego wyleciały. I jak widywane w sierpniu Perseidy pochodzą z gwiazdozbioru Perseusza, październikowe Orionidy z gwiazdozbioru Oriona, a listopadowe Leonidy z gwiazdozbioru Lwa, meteory z roju Kwadrantydów opuściły gwiazdozbiór o nazwie Kwadrant.
Co ciekawe, takiego gwiazdozbioru już nie ma. Na początku XX wieku Międzynarodowa Unia Astronomiczna, ustalając nowe, dokładne granice gwiazdozbiorów, usunęła z map konstelację Kwadrantu, rozdzielając ją pomiędzy gwiazdozbiory Wolarza, Herkulesa i Smoka. Jedyną pozostałością po Kwadrancie jest więc aktywny rój meteorów, który możemy obserwować w pierwszym tygodniu stycznia.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|