Agata Mróz-Olszewska była dwukrotną mistrzynią Europy, dwa razy wywalczyła ze Stalą Bielsko-Biała mistrzostwo Polski, a raz w barwach Gruppo 2002 Murcja - tytuł mistrza Hiszpanii. Chorowała na mielodysplazję szpiku kostnego. Zmarła 4 czerwca 2008 roku w wieku 26 lat. Propagowała honorowe oddawanie krwi i szpiku kostnego.

Po śmierci jej przyjaciele wraz z mężem Jackiem Olszewskim, postanowili kontynuować tę działalność, stąd pomysł organizacji memoriału, w którym sportowej rywalizacji towarzyszy akcja krwiodawstwa i rejestracja potencjalnych dawców szpiku kostnego.

Podczas zorganizowanej w trakcie imprezy konferencji prasowej szef Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Katowicach dr Stanisław Dyląg przekonywał, że choć wbrew obiegowym sądom, dawców i oddawanej przez nich krwi jest coraz więcej (539 tys. osób oddało łącznie krew 941 tys. razy w 2006 r., a 688 tys. oddało łącznie krew 1157 tys. razy w ub. roku), zapotrzebowanie na krew będzie stale rosło.

Wynika to ze starzenia się społeczeństwa i postępującego stale wzrostu zachorowalności na nowotwory, ale też wzrostu skuteczności systemu ratownictwa medycznego i wzrostu dostępności do coraz nowocześniejszych świadczeń medycznych. Wciąż na całym świecie pozostaje wiele do zrobienia - 25 proc. całej populacji ludzi oddaje dziś 60 proc. całej używanej w leczeniu krwi. W Polsce krew oddaje dziś 31 osób na tysiąc mieszkańców, w Czechach i Słowacji to ponad 40, a na zachodzie Europy - ponad 60 osób.

Dyląg wskazał, że choć od wielu lat mówi się o pracach nad sztuczną krwią, dotąd nie ma leku, który byłby w stanie ją zastąpić. Postęp spowodował jednak, że zamiast pełnej krwi, jak przez lata, przetacza się coraz bardziej wyspecjalizowane jej pochodne - w razie potrzeby np. samo osocze lub płytki krwi. Pozwala to np. dzięki krwi pobranej od jednego dawcy udzielić pomocy trzem innym pacjentom.


Jak tłumaczyła kierująca Katedrą i Kliniką Hematologii i Transplantacji Szpiku Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach prof. Sławomira Kyrcz-Krzemień, przeszczepy szpiku dostarczają organizmowi zdrowych komórek krwiotwórczych potrzebnych w wielu chorobach, najczęściej nowotworach. Szpik jest bowiem miejscem produkcji wszystkich rodzajów krwinek znajdujących się w krążącej w całym ciele krwi. W kościach dorosłego człowieka znajduje się ok. 5 litrów szpiku. Jednorazowo przeszczepia się 1-1,5 litra.

W Polsce jest 20 ośrodków wykonujących te zabiegi. Sama procedura przeszczepu szpiku nie jest skomplikowana. Wymaga jednak licznych badań, dotyczących m.in. zakażeń wirusowych czy wydolności wszystkich narządów, a także niezbędnych - lecz bardzo drogich - badań zgodności antygenów, zgodności tkankowej dawcy i biorcy, które decydują o przyjęciu bądź odrzuceniu przeszczepu.

To właśnie ta kwestia wpływa znacząco na cenę zabiegu. Uśredniony koszt pojedynczego przeszczepu komórek autologicznych, czyli własnych, gdzie oznaczenie antygenów zgodności tkankowej nie jest konieczne, to ok. 50 tys. zł. Koszt przeszczepu alogenicznego, czyli pochodzącego od innego dawcy zależy od tego, czy dawca jest spokrewniony (ok. 120 tys. zł) czy niespokrewniony (ok. 220 tys. zł).

Obecnie polskie rejestry dysponują ogółem ok. 100 tys. zarejestrowanych dawców szpiku, a tegoroczne środki resortu zdrowia pozwolą w Polsce przebadać 20 tys. kolejnych. Szpik z banków polskich kosztuje kilkanaście tys. zł - szpik ze znacznie bogatszych banków europejskich to kilkanaście tysięcy euro, a z amerykańskich - nawet ok. 40 tys. dolarów. Stąd warto starać się, by polskie banki były jak najobszerniejsze, zwiększy to bowiem szanse na wykonanie większej liczby przeszczepów za te same środki.