Dziennik Gazeta Prawana logo

Konsole i gry zamiast podręcznika

21 stycznia 2008, 02:31
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Zwykle gra na komputerze nie idzie w parze z nauką – wie o tym każde dziecko i każdy rodzic. Jak się jednak okazuje, gadżety kojarzone dotychczas wyłącznie z rozrywką mogą się sprawdzić w roli pomocy dydaktycznych. I to nie byle jakich, bo służących do szkolenia chirurgów czy astronautów - pisze DZIENNIK.

O edukacyjnym potencjale drzemiącym w kultowej konsoli Wii Nintendo przekonują naukowcy z amerykańskiego Banner Good Samaritan Medical Center w Phoenix. Jak wynika z badań przeprowadzonych przez Kanavę Kahola i Marshalla Smitha, regularne ćwiczenia na Wii mogą pomóc chirurgom w rozwijaniu ich zdolności manualnych. Krótka zabawa na konsoli mogłaby też służyć jako rozgrzewka przed prawdziwą operacją. Do takich wniosków doprowadziło badaczy doświadczenie, w którym wzięło udział ośmiu chirurgów.

Lekarzy poproszono, by przez godzinę pograli sobie na Wii, korzystając przy tym z Wiimotea bezprzewodowego kontrolera reagującego na zmiany położenia w przestrzeni. Po treningu ochotnicy przeprowadzili zabieg na specjalnym symulatorze. Komputer śledzący ruchy medyków oceniał, jak sprawnie radzili sobie z powierzonym zadaniem. Jak się okazało, osoby, które ćwiczyły z konsolą, lepiej wykonały operację niż chirurdzy, którzy nie mieli takiej szansy. Gracze wykazali się lepszą kontrolą nad narzędziami, a ich ruchy były dokładniejsze.

Autorzy badania dodają, że pozytywny wpływ na umiejętności lekarzy mają jednak tylko te gry, które wymagają delikatnych i precyzyjnych ruchów. Jedną z lepszych propozycji jest Marble Mania gra, w której trzeba przeprowadzić kulkę przez trójwymiarowy labirynt. "Granie na Wii w tenisa i machanie wirtualną rakietą nie na wiele się tu przyda" - mówi Kanav Kohel. Badacze chcą teraz opracować specjalną grę-program treningowy dla chirurgów. Ich zdaniem symulator oparty na konsoli Wii (w USA urządzenie kosztuje około 250 dolarów) byłby o wiele tańszy niż te obecnie stosowane do szkolenia chirurgów.

Na inny pomysł poważnego wykorzystania technologicznej zabawki wpadło NASA. Specjaliści z amerykańskiej agencji kosmicznej chcą stworzyć grę do szkolenia swoich pracowników, np. astronautów, którzy w przyszłości mieliby polecieć na Marsa. Gra miałaby być wzorowana na kultowym Second Lifeie i umożliwiać zabawę wielu osobom naraz. Pozwalałaby graczom na przeprowadzanie wirtualnych eksperymentów oraz ćwiczenie procedur związanych z misjami kosmicznymi. Zdaniem NASA specjalnie wykreowana wirtualna rzeczywistość byłaby świetnym miejscem spotkań dla studentów oraz naukowców, gdzie mogliby ze sobą współpracować. Póki co NASA czeka na pomysły, jak taka gra miałaby wyglądać. Termin zgłoszeń upływa 15 lutego - donosi DZIENNIK.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj