Dziennik Gazeta Prawana logo

Turystka padła ofiarą “klątwy Pompejów”? Napisała specjalny list

19 stycznia 2024, 06:00
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
pompeje
Złodzieje artefaktów ze starożytnego miasta mówią o “klątwie Pompejów”/ShutterStock
Archeolog pracujący w Parku Archeologicznym w Pompejach we Włoszech podzielił się na swoim profilu w serwisie X niezwykłym zdjęciem listu wysłanego przez kobietę, która stała się rzekomą ofiarą “klątwy Pompejów”. Autorka chciała pozostać anonimowa, podzieliła się jednak swoją niezwykłą historią. Podczas wakacji w południowych Włoszech ukradła trzy kamienie pochodzące ze starożytnego miasta. W ciągu roku od tego wydarzenia zachorowała na raka piersi. Przypisuje to działaniu przeklętych artefaktów.

Turystyka odesłała wraz z listem skradzione kamienie. Przeprosiła za swoje zachowanie i wytłumaczyła, że nie wiedziała, że nie można zabierać kamieni. Nie miała też pojęcia o istnieniu "klątwy Pompejów". Napisała również, że jest młodą i zdrową kobietą, a lekarze określili jej przypadek jako “pechowy”. 

Gabriel Zuchtriegel, dyrektor parku archeologicznego, udostępnił zdjęcie listu i zwróconych artefaktów na X oraz podziękował za zwrot. Okazuje się jednak, że nie był to pierwszy taki przypadek.

Czym jest "klątwa Pompejów"?

Pogłoski o klątwie ciążącej na starożytnym mieście krążą na świecie już od wielu lat. W 2020 roku jedno z włoskich biur podróży otrzymało paczkę zawierającą dwie mozaiki, części amfory i kawałek ceramiki, które zostały ukradzione z Pompejów przez kanadyjską turystkę. Okazało się, że kobieta zabrała je w 2005 roku. W liście oświadczyła, że zwraca artefakty po 15 latach nieszczęścia i dokładnie opisała kradzież oraz serię nieszczęść, która ją spotkała. Oprócz trudności finansowych dwukrotnie zachorowała na raka piersi, co skończyło się podwójną mastektomią.

Kobieta przyznała, że zabrała artefakty, bo chciała posiadać kawałek historii niedostępny dla innych, jednak "fragmenty przedmiotów miały w sobie mnóstwo negatywnej energii". Postanowiła je zwrócić, aby nie przenosić klątwy na rodzinę i dzieci. Co ciekawe, liczba zwróconych artefaktów jest tak duża, że urzędnicy w Pompejach utworzyli muzeum, aby udostępnić je turystom. Gabriel Zuchtriegel przyznał, że otrzymał setki listów z przeprosinami i w wielu z nich była mowa o klątwie. Niektórzy zwracają przedmioty skradzione jeszcze w dzieciństwie, po kilkudziesięciu latach. W listach przewijają się informacje o nieszczęściach, jakie spotkały ludzi w pracy oraz o poważnych chorobach.

Kradzież kamieni z Pompejów to przestępstwo

Dyrektor parku przypomina, że kradzież przedmiotów ze stanowisk archeologicznych jest przestępstwem, dlatego każde takie zdarzenie jest zgłaszane władzom. Cały obiekt jest monitorowany, jednak ze względu na jego rozmiar, może się zdarzyć, że niektórym osobom uda się zabrać ze sobą niewielki fragment. Inni posuwają się jeszcze dalej i sprzedają skradzione artefakty w internecie. W 2015 roku w serwisie eBay pojawiło się ogłoszenie o sprzedaży cegły pochodzącej z ruin Pompejów.

Smutna historia włoskiego miasta

Starożytne miasto jest jedną z największych atrakcji we Włoszech, a jednocześnie symbolem niszczycielskiej siły żywiołu. W 79 roku zostało zniszczone z powodu erupcji Wezuwiusza, który pogrzebał tysiące ludzi pod gorącą lawą. Od tego momentu miasto "zatrzymało się w czasie". Popiół, który przykrył wszystkie budynki, uniemożliwił dostęp powietrza i wilgoci, działając jak środek konserwujący. Dzięki temu dziś wyglądają one niemal identycznie jak w I wieku. 

Wybuch wulkanu nastąpił niespodziewanie, a sama erupcja trwała trzy dni. Do tej pory znaleziono około 2000 ciał, jednak szacuje się, że niemal 30 proc. terenu jest wciąż nieodkryta. W trakcie wykopalisk archeolodzy trafili na puste przestrzenie. To właśnie w tych miejscach byli pogrzebani dawni mieszkańcy. Badacze mogli zatem poznać dokładne pozycje, w jakich ludzie znaleźli się w trakcie śmierci. Do najsłynniejszych zabytków starożytnego miasta należą: Świątynia Apollina, Amfiteatr, Forum, Wielki Teatr oraz Dom Fauna. Pompeje znajdują się w niedalekiej odległości od Neapolu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj