"Niemcy i Francja są dziś za słabe, aby rządzić Europą. Nawet razem nie dysponują mniejszością blokującą" – powiedział Sikorski w wywiadzie opublikowanym w środę w internetowym wydaniu tygodnika "Der Spiegel".

Sikorski: Europa musi oddychać dwoma płucami

Polska – jak zaznaczył – jest nie tylko największym spośród dziesięciu krajów, które w 2004 r. zostały przyjęte do UE, lecz należy też do 20 największych gospodarek świata. Europa musi oddychać dwoma płucami, zachodnim i wschodnim – powiedział szef polskiej dyplomacji, przypominając słowa papieża Jana Pawła II. Polska chce być przedstawicielem interesów Europy Środkowo-Wschodniej – oświadczył minister. Podziękował ministrowi spraw zagranicznych Niemiec Johannowi Wadephulowi za zaproszenie Polski do formatu E5 - grupy składającej się też z Niemiec, Francji, Włoch i Wielkiej Brytanii.

Reklama

Sikorski: Nie wysyłamy już wam żadnych rachunków

Reklama

Sikorski nie zgodził się z oceną "Spiegla", że – wbrew nadziejom – relacje polsko-niemieckie nie posuwają się do przodu po zmianie władzy w Polsce w 2023 r. Jest dużo lepiej. Rząd w Warszawie nie wysyła wam już żadnych rachunków – powiedział minister, zwracając się do Niemców.

Sikorski: Nie musimy wpadać sobie od razu w ramiona

Nie musimy wpadać sobie od razu w ramiona. Między sąsiadami istnieją różnice zdań. Pracujemy nad tym z naszymi partnerami z Republiki Federalnej – zapewnił szef MSZ, wspominając o powstającym Pomniku polskich ofiar w Berlinie oraz planowanym Domu Niemiecko-Polskim. Chcemy pojednania, ale musi się ono opierać na pełnym obrazie historii – wyjaśnił, wtrącając, że niemiecka pamięć historyczna jest "dziurawa".

Sikorski: Można powiedzieć, że reparacje nam ukradziono

Pytany o stanowisko w sprawie reparacji, Sikorski powiedział: Rząd premiera Donalda Tuska uznaje wyniki Konferencji Poczdamskiej. Zgodnie z nimi Polska powinna otrzymać odszkodowania wojenne z reparacji przyznanych Związkowi Sowieckiemu. Nie zostały one nam jednak nigdy wypłacone. Można powiedzieć, że zostały nam ukradzione.

Minister dodał, że w Polsce żyją jeszcze dziesiątki tysięcy ofiar niemieckiej okupacji, które zasłużyły na odszkodowanie. Byłby to ostatni gest, a nie tylko werbalne przyznanie, że Niemcy poczuwają się do moralnej odpowiedzialności – zauważył szef polskiej dyplomacji.

Sikorski: Niemcy mogłyby pokazać, że chodzi nie tylko o NATO

Przechodząc do problemów związanych z bezpieczeństwem, Sikorski wskazał na dwa wspólne wyzwania – sytuację na Bałtyku i zagrożenie ze strony rakiet balistycznych z rosyjskiego Królewca. Przypomniał, że polskie ministerstwo obrony przekazało stronie niemieckiej listę projektów wojskowych, którymi powinny się zająć oba kraje. Szczególne zaangażowanie Berlina pokazałoby, że możemy liczyć nie tylko na NATO, ale także na bilateralną przyjaźń – podkreślił minister.

Sikorski: Polacy wiedzą, że Niemcy są partnerami nie tylko w teorii

Pytany o antyniemiecką postawę "nacjonalistycznej opozycji" w Polsce, Sikorski wyraził pogląd, że "Polacy wiedzą, iż Niemcy są partnerami nie tylko w teorii". Jak zaznaczył, rządowi udało się odwrócić nastroje zmęczenia wojną i zniechęcenia do ukraińskich uchodźców. Wspomniał o zakończonej sukcesem zbiórce pieniędzy na agregaty wytwarzające prąd dla Ukrainy.

Sikorski: Putin nadal nie jest gotowy do sprawiedliwego pokoju

Minister wspomniał o aktach sabotażu ze strony Rosji, a za szczególnie podłe uznał wykorzystywanie do tego celu Ukraińców. Służy to podsycaniu wrogości wobec nich – ocenił.

Putin nadal nie jest gotowy do sprawiedliwego pokoju w Ukrainie i chce jej kapitulacji. Jesteśmy przekonani, że Ukraina ma prawo do niepodległego bytu – powiedział Sikorski. W jego opinii Europejczycy powinni zapewnić Ukrainę, że może liczyć na ich wsparcie.

Nie możemy dopuścić do tego, żeby agresywna Rosja siłą przesuwała granice – zadeklarował w konkluzji polski minister spraw zagranicznych